15 maja 2011

Haiku Sushi (Kraków)

Po ostatnim spałaszowaniu Mix35 pomyślałam sobie jak to dobrze, że są! No i jak dobrze, że mieszkam w Krakowie, bo miasto, z którego pochodzę ma tylko jeden lokal sushi na 140 000 mieszkańców (sic!). Tam to by mnie wiecznie "sushiło". Ale mieszkam w Krakowie i, jak wielu innych szczęśliwców, mam Haiku Sushi!

Najbardziej wyróżniającą się zaletą Haiku jest to, że na ich sushi może pozwolić sobie każdy. Nie trzeba wcale wydać fortuny, by spałaszować pokaźny i smaczny zestaw ze świetnej jakości składników. W zaciszu własnego domu można pozwolić sobie na odrobinę luksusu, za który przecież sushi jeszcze do niedawna uchodziło. Teraz nie jest to jedzenie dla "elity", ale już tzw. casual dining, czyli dla zwykłych śmiertelników. Mimo to trudno znaleźć w Krakowie miejsce, gdzie sushi masterzy przygotują nam świeże, pyszne sushi w przystępnej cenie, czyli takiej, która pozwoli nam na porządny obiad lub kolację. Przykładowo, wyżej wspomniany Mix35 (35 zł) zawiera aż cztery rodzaje sushi (19 kawałków). Dla osób takich jak ja, które sushi wprost ubóstwiają i potrafią zjeść nawet do 25 elementów przy jednym podejściu, jest to prawdziwa uczta.

Gdy myślałam sobie tak kiedyś o Haiku po zjedzeniu świeżutkiego tatara z łososia (34 zł), zdałam sobie sprawę, że to, co Haiku wyróżnia, to podejście do klienta. Świadczy o tym choćby liczba konkursów na Facebooku. Wiadomo, że w zasadzie chodzi o wypromowanie marki i zdobycie nowych, zadowolonych klientów, ale jest to jakiś taki przyjemny rodzaj marketingu, bo go właściwie nie widać, a wszyscy są zadowoleni. Klient czuje, że jest traktowany z szacunkiem i że jest dla Haiku ważny. 

O stronie internetowej też trzeba napisać kilka słów, bo jest piękna, przejrzysta i zachęcająca. Zestawy są świetnie zaprezentowane, aż ślinka cieknie! Widać, że sushi przygotowywane jest starannie, a klient zdobywa tego potwierdzenie jak tylko dostawca z paczuszką zapuka do jego drzwi – zestawy przyjeżdżają perfekcyjnie zwinięte, schludnie podane i ułożone tak, że nic się nie rozpada. Każdy zestaw wyposażony jest też w imbir, sos sojowy i pałeczki.

Do wyboru mamy dwa rodzaje zestawów - na lunch i na obiad. Za te pierwsze zapłacimy od 15 do 25 zł. Z wyborem zestawu obiadowego możemy mieć duży problem, bo oferta Haiku jest tu niezwykle bogata. Możemy przebierać w zestawach "Classic" (Nigiri, Maki lub Mix) za 25, 30 lub 35 zł lub "Lover Set" stworzonych specjalnie dla miłośników konkretnej rybki (łosoś, tuńczyk, węgorz, krewetka). Niedawno wprowadzone Chirashi Sushi to tatar z tych samych wyżej wymienionych czterech rodzajów ryb, a Yoppai Maki to niezwykle różnorodna i oryginalna oferta (bo kto nie skusiłby się na sushi z Nutellą?) w nieco droższym wydaniu. Miłośnicy japońskiej zupy Miso też znajdą coś dla siebie, a cierpiący na sushiholizm mogą skusić się na ogromne talerze cateringowe (185, 285 i 385 zł). 

Choć Haiku wady ma nieliczne, o kilku można wspomnieć, choć należałoby je bardziej określić mianem „niedociągnięcia”. Przydałby się bowiem dokładny opis składników przy każdym zestawie zaprezentowanym na stronie. Przykładowo, przy "Uramaki łosoś" powinno być napisane, co dokładnie jest w środku. W niektórych przypadkach widać na zdjęciu np. awokado i ogórka, ale nie zawsze. Klient też może nie wiedzieć, co to jest "to takie żółte" i "to takie brązowe", szczególnie gdy z sushi do czynienia ma po raz pierwszy. Z pewnością można zapytać o składniki telefonicznie, a nawet do pewnego stopnia je modyfikować, ale jednak często taka informacja ułatwiłaby wybór.

Wciąż rosnący sukces Haiku przyczynia się też do tego, że czas oczekiwania na zestawy może wynosić nawet do 2-3 godzin. Podejrzewam, że po otwarciu Haiku Sushi Północ problem znacznie się zmniejszył, jednak i tak polecam zamawianie zestawów z dużym wyprzedzeniem. 

Zapominając jednak o tych „niedociągnięciach”, trzeba przyznać, że twórcy Haiku mieli świetny pomysł, który po prostu musiał odnieść sukces. Sushi tylko na dowóz, w centrum Krakowa, z całą gamą różnorakich smaków, w konkurencyjnych cenach, w ładnej oprawce i przy przemiłej obsłudze. Czego więcej chcieć? Może tylko kolejnych punktów w Krakowie (i nie tylko). Powodzenia!

Plus: niskie ceny, miła obsługa.
Minus: czasem długi czas oczekiwania, brak dokładnego opisu składników.
Polecam:
na obiad, lunch, kolację, imprezę.
Ocena: 9/10

10 komentarzy :

  1. mam wrazenie ze kolezanka nie jadla na prawde dobrego sushi skoro tak zachwyca sie haiku... ( no ale czego wymagac od "lokalnych" krytyków.

    OdpowiedzUsuń
  2. myślę że musisz zamówić u mnie w Youmiko, choć tak naprawdę powinnaś przyjść do baru, gdyż "sam fakt przebywania w pięknym wnętrzu profesjonalnego baru sushi kilkanaście centymetrów od sushimastera przygotowującego wszystko "na świeżo" sprawia, że wszystko wydaje się lepsze". Zapraszam, myślę, że zdziwisz się, że można zrobić sushi takie jak w zen, w miłej atmosferze, w cenie bliższej haiku.
    Paweł

    OdpowiedzUsuń
  3. Podpisuję się pod recenzją. Mam dokładnie takie same odczucia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zamów sobie znów, zupełnie nie trafiona recenzja. Wiele się zmieniło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Recenzja jest sprzed 2 lat, więc nie wątpię, że wiele mogło się zmienić. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymają poziom, świeże i smaczne sushi dla każdego;)

    OdpowiedzUsuń
  7. to jest chyba żart. uwielbiam sushi, jadłam w bardzo wielu miejscach w kraju i zagranica - i nigdy w życiu nie jadłam czegoś tak okropnego jak haiku sushi (zamówione dwa razy w odstępach kilkumiesięcznych). tragiczny, gumowaty ryż, sushi bez smaku, bez wyrazu. Do jak najszybszego zamknięcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety muszę się z Tobą zgodzić. Jakość Haiku spadła dramatycznie, już dawno przestałam zamawiać u nich sushi.
      Ta recenzja jest z 2011 roku. :)

      Usuń
  8. Ostatnio zamówiłem u nich jak zwykle sushi plus zupę kokosową. Za zamówienie wydałem 90zł po czym pół nocy spędziłem na biegunce w toalecie. I nie...tajskie przyprawy nie są mi obce ponieważ sporo orientalnych rzeczy przyrządzam w domu. Na dodatek zamówiłem zupę z kurczakiem, przywieźli z krewetkami, gdzie w zupie były...dosłownie 2 krewetki!!! Nic poza tym a zupka kosztowała 13zł. Na początku postrzegałem ten cattering za dobry i konkurencyjny, teraz piszę tą opinię jako BYŁY klient. ODRADZAM!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem skąd takie opinie ale ja zamawiam tam od roku i oprócz jednego małego niedociągnięcia (zostałam przeproszona przepysznym zestawem następnego dnia) nie mam do nich żadnych zarzutów. Jak dla mnie najlepsza i najkorzystniejsza cenowo suszarnia w Krakowie.

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się tekst? A może nie zgadzasz się z moją opinią? Chętnie poznam Twoje zdanie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...