15 grudnia 2012

Relacja: Wycieczka do Turcji


/Fotorelacja przeniesiona z nieistniejącego bloga "ania kontra dania"/

Wiem, że za oknem śnieg, a do lata jeszcze daleko, ale to właśnie dlatego postanowiłam podzielić się z Wami tymi kolorowymi i słonecznymi zdjęciami z mojego wrześniowego pobytu w Turcji. 


Kebab w cieście. Cudowne, delikatne ciasto, przepyszne mięso, turecki jogurt i...
nigdy już nie zjem kebaba w Krakowie!


Kebab w wersji "na talerzu". Podobno mniej popularny. Nieco mniej smaczny niż ten powyżej.


Turecka pizza. W kształcie łódeczki, krojona w paski. 


Tu w nieco innej odsłonie:


Piękne tureckie granaty:


Sok z pomarańczy i granatu na lokalnym targu:


Casserole z owoców morza:



Talerz pełen owoców morza... tuż przy morzu:

Grillowany grecki ser halloumi w ramach przystawki:


Urocza restauracja przy plaży:


Tradycyjna malutka turecka herbata:


Niestety chińskie restauracje znajdziemy także w Turcji, i to kilkadziesiąt metrów od morza...


Napis w jednej z restauracji:


... i błąkający się tam kot:


Płonący testi kebab


I testi kebab na talerzu:


Poniżej zdjęcia z wizyty na targu w Fethiye, gdzie zastałam obfitość cudownych kolorów, smaków i zapachów:









W pobliżu targu z owocami i warzywami, znajdował się też targ rybny, gdzie można było kupić co tylko dusza zapragnie, a następnie... podejść do jednej z pobliskich restauracji i poprosić o przyrządzenie tego, co osobiście wybraliśmy (i o co się targowaliśmy - jeden szeroki uśmiech do Turka i w torbie lądują darmowe trzy krewetki... sprawdzony sposób! ;).



Zakupione na targu krewetki przyrządzone według moich wskazówek kilkanaście minut poźniej. Mniam! Zwracam też uwagę na cudowne, ogromne liście rukoli, które mają niesamowicie intensywny, wręcz ostry smak i są znacznie grubsze niż te, które znajdziemy w Polsce.


Przystawka - meze (zestaw różnych przekąsek):



*

 Bądź na bieżąco:

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz