30 października 2013

Kenko (Kraków)

Mało brakowało, bym jeszcze długo nie napisała tej recenzji. Już raz próbowałam, ale zupełnie nieintuicyjne, niewygodne i (wtedy) oporne menu na stronie internetowej Kenko skutecznie mnie odstraszyło. Postanowiłam się z nią zmierzyć ponownie po tym, jak konkurencja, którą zresztą swego czasu wychwalałam na tym blogu, kolejny raz dostarczyła mi spóźnione, nudne i wysuszone sushi. Oj, miarka się przebrała!

Wychodzę z założenia, że sushi na dowóz nie może równać się temu, które ląduje przed nami świeżuteńkie w klimatycznym sushibarze czy japońskiej restauracji tuż po odkrojeniu na naszych oczach plasterka ryby i doprecyzowaniu szczegółów rolki z urokliwym sushi masterem. Nie wiem, czy moje założenie jest właściwe, bo nie mam w zwyczaju korzystać z usług wyżej wymienionych w wersji na dowóz ze względu na horrendalne ceny (w lokalu zgodzę się czasem wydać więcej pieniędzy za całą klimatyczną otoczkę delektowania się sushi w ładnym miejscu, ale i to robię rzadko, bo naprawdę dobre restauracje uszczuplają mój portfel o co najmniej 200 zł). 

Gdy więc naszła mnie ochota, postanowiłam zaprzyjaźnić się ze stroną Kenko i nawet złożyłam zamówienie online, które akurat zadziałało bezbłędnie. Po tym jak wybrałam zestawy, sposób płatności (można płacić kartą) i podsumowałam „koszyk”, obsłudze zajęło kilka chwil, by zatwierdzić moje zamówienie i przedstawić czas oczekiwania. Przewidywane 90 minut to sporo, a sushi i tak dotarło jeszcze z prawie dwudziestominutowym opóźnieniem; przyniósł je sympatyczny i rozmowny człowiek, który sprawiał wrażenie bardzo oddanego Kenko.

Skusiłam się na zestawy: Philadelphia (8 x rainbow maki z łososiem w tempurze, sałatą, inari, ogórkiem, słodkim majonezem i mango, 1 x nigiri z awokado, 1 x z tamago – 29 zł), Gurume łosoś powiększony (8 x rainbow maki, 6 x hosomaki, 2 x nigiri – 42 zł) oraz Yukari (4 x nigiri z łososiem, 2 x nigiri z maślaną, 2 x nigiri z tuńczykiem – 29 zł). Oprócz sushi dostałam też prezent „na spróbowanie” w postaci sakiewki ze smażonego tofu z ryżem, kawałkami ananasa i konfiturą z wiśni oprószoną wiórkami kokosowymi. Deser – pychota!

A sushi? Niestety w wersji na dowóz sporo traci też artystyczna strona tego dania (które dostarcza nam przecież także wrażenia estetyczne) – bo tu się coś może pobrudzić, tam rozpaść, a tam z kolei rozciapciać… Na pierwszy rzut oka rolki z Kenko sprawiały wrażenie niedbałych, ale po przyjrzeniu się zauważyłam, że dotyczy to tylko kilku uramaków, których wadą był też rozmiar – były gigantyczne, przez co nie mieściły się w ustach „na raz”. Jednak ogólnie rzecz biorąc sushi dojechało zadowalająco ładne – dobrze ściśnięte składniki znajdowały się w większości w samym środku rolek, a nigiri były całkiem pokaźne, z konkretnym, ale cienkim i delikatnym plastrem łososia i nieprzesadzoną ilością wasabi.

Natomiast bezsprzeczną zaletą tego sushi był ryż – nie za suchy i nie za bardzo klejący, dokładnie taki, jaki być powinien, dzięki czemu skutecznie utrzymywał całość. Minusem natomiast była zupełnie niechrupiąca, wilgotna już tempura w zestawie Philadelphia oraz podejrzanie zimne, w porównaniu do wersji z łososiem, nigiri z tuńczykiem. Mimo tych kilku niedociągnięć, smaki świetnie się uzupełniały i jestem pewna, że sushi było robione tuż przed dostawą. Oby Kenko utrzymało taką jakość w stosunku do ceny!

Plus: możliwość złożenia zamówienia online i zapłaty kartą, konkurencyjne ceny.
Minus: długi czas oczekiwania na dostawę i opóźnienie, niewygodna strona internetowa.
Adres: ul. Brzozowa 4 (tylko na dowóz lub odbiór własny, zobacz mapę).
Polecam: miłośnikom sushi w wersji na dowóz.
Średnia ocena:  4,16 na 5.     Jedzenie – 4/5     Obsługa – 4/5    Ceny – 4.5/5


6 komentarzy :

  1. Aniu jesteś bardzo, aż za bardzo tolerancyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zestaw Philadelfia to zdecydowanie moj ulubiony, juz dwa razy zamawialam z Kenko i bylo pyszne ;) ciezko sie przyczepic do wielkosci rolek - bo wiadomo, 29zl a mozna sobie pojesc... chociaz faktycznie ciezko to zmiescic :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Philadelfi rzeczywiście dobrze smakuje;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedzenie tragiczne, rozpada sie. Obsludze brak kultury, słyszałem mase zlych opinii na temat kenko, dziwne bo szybko znikają. Naprawde szczerze odradzam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, odkąd ich odkryłam, napotykam same pozytywne recenzje. Zamawiałam u nich sushi już kilka razy po napisaniu tego tekstu i nic się nie rozpadało. :) Może miałeś pecha?

      Usuń
  5. Nie mogę się wypowiedzieć na temat smaku sushi, bo niestety pomimo szczerych chęci, nie miałem okazji go skosztować. Okazało się, że moje zamówienie zostało anulowane! Dowiedziałem się o tym niestety tuż przed odbiorem, który miał być osobisty. BTW przy Brzozowej 4 znajduje się prywatne mieszkanie. Wmurowany w ziemię tym faktem wykonałem klasyczny łaps za telefon aby namierzyć własne zamówienie. I tu następuje kulminacja - anulacja, konsternacja. I teraz nie wiem, czy zabrakło profesjonalizmu, rzetelności czy czegoś jeszcze, wiem za to, że bez tych cech nie ośmieliłbym się nikomu serwować surowej ryby...

    OdpowiedzUsuń