21 września 2014

Trzy Papryczki (Kraków)


Trzy Papryczki były kiedyś moją ulubioną pizzerią. Przed tym, jak odkryłam Pizzę Garden czy inne dobre pizzerie w Krakowie, na pizzę chodziłam właśnie do Trzech Papryczek. Ostatni raz byłam tam ponad trzy lata temu, więc po tak długim czasie z wielką ciekawością zajrzałam do tego lokalu.

Od razu zauważyłam zmianę wystroju. Tę małą, nieco zagraconą, charakterystyczną salkę pamiętam jako pomieszczenie przytulne i ciepłe, w przyjemnych, żółto-pomarańczowych odcieniach. Teraz na suficie malują się szerokie, biało-niebieskie pasy, a na półce stoją szklane butelki po… wodzie mineralnej. Nie twierdzę, że jest brzydko – jest po prostu jakby bardziej pusto i zwyczajnie, ot, jedno z wielu niewyróżniających się niczym szczególnym wnętrz.

Za to ogródek nadal jest uroczy. Bardzo miło wspominam to miejsce, bo zawsze przyjemnie się tam siedziało, szczególnie w upalne popołudnia i ciepłe wieczory. Białe żeliwne krzesła z miękkimi poduchami, kostka brukowa, na ścianach malunki (trochę już wyblakłe) przypominające toskańskie wzgórza, mnóstwo świeżych kwiatów, a wieczorami – świeczki i latarenki. Trzy Papryczki przypominają klimatyczną restauracyjkę ukrytą pośród wąskich uliczek Rzymu.

Będzie krótko, bo tym razem jedliśmy tylko pizze: wegetariańską z papryką, cukinią, bakłażanem, koprem włoskim, mozzarellą, cebulą i brokułami (duża za 24 zł), z kozim serem i konfiturą z cebuli (duża za 26 zł) oraz z pieczonym indykiem, awokado i migdałami (mała za 21 zł). Ta ostatnia podawana jest ze świeżymi liśćmi szpinaku i rukoli i zawsze była moim faworytem. Indyk jest miękki, cieniutko pokrojony i świetnie doprawiony, awokado dojrzałe, a migdały aromatycznie podprażone. Wersja z kozim serem także była przepyszna i mimo obecności zaledwie dwóch składników jej smak trudno nazwać nudnym. Wszystkie miały smaczne, cienkie i chrupiące ciasto, obficie posypane składnikami.

Jedyne co dziwi, to bardzo mała różnica w rozmiarze między pizzą małą i dużą. Na oko była ona prawie niezauważalna i znajomi wyszli trochę głodni mimo zamówienia dwóch dużych placków na trzy osoby. Mam też wrażenie, że menu przez te lata się nie zmieniło; poza pizzami (od 17 do 29 zł) oferuje też kilka sałatek, zup, dań głównych i deserów, które zresztą wychodzą chyba z tej samej kuchni, co dania z sąsiadującej restauracji Corleone. Obsłudze nie mam nic wielkiego do zarzucenia, poza tym, że sprawiała wrażenie znudzonej.

Jeśli nie będzie wam po drodze do najlepszej pizzerii w mieście albo znajdziecie się w okolicach Rynku z przemożną ochotą zjedzenia pizzy na świeżym powietrzu z dala od zgiełku ulicy Grodzkiej, Trzy Papryczki na pewno nie będą złym wyborem. Ten lokal kusi nie tylko uroczym ogródkiem, ale też całkiem oryginalnymi połączeniami składników.

Plus: ciekawe pizze, uroczy ogródek.
Minus: dość banalne wnętrze, mała różnica między pizzą małą i dużą.
Adres: ul. Poselska 17 | mapa | FB | www
Polecam: na ciepły letni wieczór, na niezobowiązujące spotkanie we dwoje lub ze znajomymi.
Średnia ocena:  4,13 na 5.     Jedzenie – 4.5/5     Obsługa – 4/5    Wnętrze – 3.5/5      Ceny – 4.5/5



  Bądź na bieżąco:


6 komentarzy :

  1. Aniu, uwielbiam ten lokal. Moim zdaniem wszystkie dania są w nim przepyszne, zawsze świeżusieńkie, ładnie podane, jest czyściutko i miło. Jestem tam częstym gościem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z powyższą osobą, świetne miejsce w sam raz na romantyczne kolacje z ukochaną ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam 3 papryczki,znacznie lepsza niz pizza garden,zrobila sie w garden taka pizzucha

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie zgadzam się z opiniami. Dziś tam byłam. Pizza przesolona, w wegetariańskiej przypalone warzywa i ciasto. Poziom obsługi dramatyczny. Zdecydowanie pogorszył się poziom tego miejsca. W porównaniu z tym jak było jeszcze rok temu tj dramat. Więcej tam nie zaglądne, nie warto!!!

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się tekst? A może nie zgadzasz się z moją opinią? Chętnie poznam Twoje zdanie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...