12 stycznia 2015

Balkan Express Grill (Kraków)


Od niedawna w podwórku przy ulicy Floriańskiej działa niewielka knajpka z bałkańskim street foodem. Jest to dobra wiadomość szczególnie dla tych, którzy lubią zjeść coś szybkiego w okolicy Rynku, ale którym przejadły się już krakowskie burgery i kebaby. Jest to również nadzieja na namiastkę prawdziwych kulinarnych Bałkanów w Krakowie.

Kolorowe malunki na ścianie budynku obiecują „absolutny raj dla smakoszy”, na dodatek w trzech językach. Po wejściu na piętro wchodzimy do niewielkiej salki, bardzo prosto, ale schludnie urządzonej, w której przyciąga uwagę czarna ściana z wypisanym na biało menu i uśmiech dziewczyny za barem, która ochoczo wychodzi do nas, by nas przywitać i opowiedzieć o kuchni, którą serwują. Tak samo cierpliwie i z takim samym, szczerym uśmiechem doradzała wszystkim kolejnym gościom.

Wybraliśmy klasyczne ćevapi (14 zł), wołowo-wieprzowe kiełbaski z siekanego mięsa oraz pljeskavicę faszerowaną żółtym serem (kackavalja) i domowym wędzonym boczkiem (punjena pljeskavica, 17 zł). W króciutkim menu są również inne wersje powyższych dań, a także takie propozycje jak pileći batak (udko z kurczaka), vešalica (marynowana karkówka z grilla) czy sałatka szopska, którą niestety przegapiłam i w ramach dodatku zamówiłam frytki (6 zł).

Dania zostały przygotowane w kuchni, a następnie podane osobie za barem, która zawołała nas w celu wybrania dodatków (pomidor, ogórek, biała kapusta, cebula czerwona i biała) oraz sosów. Do ćevapi wybrałam kajmak (bryndzę z fetą) i ajwar (pastę z papryki i bakłażana), do pljeskavicy – kajmak i ljutenicę (pastę z papryki i pomidorów). Ponadto do wyboru jest także pasta z białego sera i papryki – urnebes.

Najsłabsze były frytki – porcja pokaźna, ale nie smakowały jak domowe, co może rozczarować tych, którzy przyzwyczaili się do porządnych frytek serwowanych do dobrych burgerów w mieście. Zarówno w pljeskavicy, jak i ćevapi ucieszyło świetnie przygotowane, soczyste, dobrze doprawione mięso. Bardziej przypadła mi do gustu ta pierwsza dzięki serowi, który świetnie się z nim komponował. Dużym plusem jest wypiekane na miejscu pieczywo – cieplutkie, świeże i chrupiące, stanowiące porządną bazę do dania. Sosy rozczarowały jednak tym, że było ich zdecydowanie za mało, a to, co miało być pikantne, wcale nie było. Warto poprosić o ich większą porcję, aby lepiej podkręciły smak całości.

Z Balkan Express Grill wyszliśmy ogólnie zadowoleni i bardzo najedzeni: jedzenie było świeże i smaczne, a posiłkowi towarzyszyła sympatyczna obsługa i pozytywna bałkańska nuta w głośnikach. Zajrzyjcie tam, jeśli chcecie spróbować czegoś nowego.

Plus: bardzo sympatyczna i pomocna obsługa, bałkańska muzyka, schludne wnętrze, smaczna alternatywa dla burgerów.
Minus: mało wyraziste sosy, słabe frytki.
Adres: ul. Floriańska 39 | mapa | FB | www
Polecam: miłośnikom bałkańskich smaków i szybkiego, ulicznego jedzenia.
Średnia ocena: 4,25 na 5.     Jedzenie – 4/5     Obsługa – 4.5/5    Wnętrze – 4/5      Ceny – 4.5/5









 Bądź na bieżąco:

2 komentarze :

  1. Nie słyszałam o tej knajpce :) Przyznam, że bardzo zaciekawiło mnie menu, musze się wybrać ze znajomymi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Warto wrócić na sałatkę szopską, ten ser jest pyszny! Idealnie pasuje do pljeskawicy, my bierzemy 1 sałatkę na 2 osoby.

    OdpowiedzUsuń