13 lipca 2015

Staromiejska 13 (Katowice)


Marcina Czubaka, finalisty trzeciej edycji programu Top Chef, chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Mieszcząca się w samym centrum Katowic Staromiejska 13 istnieje już kilka miesięcy; mnie właśnie nadarzyła się okazja do spróbowania jego autorskiej kuchni przy okazji niedawnej wizyty na Śląsku. Jak dla katowiczan gotuje były kucharz prezydenta Gabonu?

To była sobota, pora obiadowa, a my weszliśmy do zupełnie pustej restauracji. Zastanawiam się, czy robiona dzień wcześniej rezerwacja była potrzebna, by zaraz później dostrzec tabliczki na prawie każdym stoliku. Obsługa sali niemal natychmiast się nami zajmuje, wskazując stolik i troszcząc się o parasole. Szybko podano krótkie, jednostronicowe, minimalistyczne menu – z logo i nazwiskiem szefa kuchni, zaledwie kilkoma przystawkami, daniami głównymi i deserami. Podoba mi się!

W Staromiejskiej 13 warto zwrócić uwagę na wystrój – dość odważnie, ale z dobrym efektem zabawiono się tam kolorami, nie tak oczywistymi jak to bywa w restauracyjnych wnętrzach. Mocny błękit wpadający wręcz trochę w turkus, różowe krzesła, designerskie oświetlenie, miedziane rondelki nad barem, pokaźna półka z winami na tle cegieł i niewielkie lusterka na ścianie tworzą nietuzinkowe, kameralne wnętrze.

Intensywne, kontrastujące kolory pojawiły się też przy amuse-bouche – aksamitnym kremie z zielonego groszku z puszystym krokiecikiem z halibuta, podanym w błękitnej misce. W ramach przystawki wybrałam chłodnik z botwinki (16 zł) o przepięknej purpurowej barwie i lekko czosnkowym aromacie, z kozim serem, który zmaterializował się na środku talerza w postaci kremowych lodów oraz z dodatkiem podstępnego, kwaskowatego rabarbaru (przygotowanego idealnie, warto dodać). Przyznaję, że rzadko jadam chłodniki; ten był dla mnie odkryciem, bo był niebanalny, intrygujący, a zarazem świetnie zharmonizowany.

Po drugiej stronie stołu pojawił się tatar wołowy (28 zł). Gdy mój towarzysz go zamawiał, miałam ochotę wydać z siebie znużone: „O, nie…”, lecz nie był to zwykły, nudny tatar – zamiast żółtka z talerzem kontrastowała intensywna emulsja, mięso było nadzwyczaj delikatne i smaczne, a w połączeniu z ostrością wasabi przełamaną z kolei słodyczą żurawiny, tworzyło ekscytującą przystawkę. Obie zamówiłabym po raz kolejny, i to z wielką chęcią.

Co dalej? Poprzeczka została postawiona wysoko, ale żeberko wieprzowe z młodą kiszoną kapustą, musem z marchwi i marchewką (30 zł) nie zawiodło – mięso idealnie odchodziło od kości, było soczyste, delikatne i pełne smaku, a dodatki bez zarzutu. Dopiero przy kaczce (42 zł) pojawił się zgrzyt – nóżka była przesuszona. Za to kawałek piersi osiągnął maślaną wręcz konsystencję, maksymalną soczystość i piękny różowy kolor – aż dziwne, że te dwa kawałki zostały położone na tym samym talerzu. Kasza przygotowana w punkt, obiecywanej w menu lawendy nie wyczułam, czereśnie dobrze współgrały z mięsem, za to średnio podeszła mi, chyba jednak za słodka, (buraczana?) pianka.

Często deser dzielimy na pół, ale tym razem ciekawość wzięła górę i zamówiliśmy dwa: cytrynowy krem z rumiankową galaretką i chrupkim ciastkiem w kształcie rurki – (15 zł) oraz pucharek z jagodowymi lodami i bezą mającą przypominać… kopalnioki, czyli śląskie ziołowe cukierki na bazie anyżu, dziurawca i melisy. Oba były bardzo dobre.

Gdyby Staromiejską 13 otwarto w Krakowie, jadłabym tam co tydzień. Ceny, w porównaniu do tego, co dostajemy na talerzu, są wręcz atrakcyjne. Niektóre dania może wymagają lekkiego dopracowania (kaczka), ale przystawki były jednymi z najlepszych, jakie jadłam w tym roku. Życzę sobie i wam więcej takich knajp, na Śląsku, w Krakowie i w Polsce, bo karmią wyśmienicie i w ludzkiej cenie. Brawo!

Plus: kameralne wnętrze, piękne kompozycje dań, sprawna i sympatyczna obsługa, świetny stosunek ceny do jakości.
Minus: -
Polecam na: niebanalny posiłek; wyjście ze znajomymi, rodzinny obiad, randkę.
Adres: ul. Staromiejska 13 | mapa | FB | www
Średnia ocena: 4,66 na 5.    Jedzenie – 4.5/5      Obsługa – 4.5/5      Wnętrze – 4.5/5     Ceny – 5/5







Bądź na bieżąco:

3 komentarze :

  1. Podzielam zdanie autorki. Staromiejska 13 wyznacza poziom w Katowicach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Potwierdzam! Najlepsza restauracja w Katowicach. Świetna kreatywna kuchnia na której ani razu się nie zawiodłem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie poszłabym, ale najpierw musiałabym zobaczyć cennik, aby się nie przerazić :)

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się tekst? A może nie zgadzasz się z moją opinią? Chętnie poznam Twoje zdanie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...