7 listopada 2015

En Plato (Bibice)


Nazwa „En Plato” często obijała mi się o uszy. Pojawiała się niemal przy każdej dyskusji o najlepszej pizzy w Krakowie i prawie za każdym razem, gdy wspominałam o Pizzy Garden (według mnie jedynej słusznej posiadaczce tego tytułu). Do En Plato jednak ciągle było mi nie po drodze – daleka północ Krakowa to zupełnie nie moje rejony. Świetną pizzę mam niemal pod nosem, więc po co zapuszczać się aż do Bibic?

Tak myślałam do czasu, aż zostałam zaproszona do akcji „Kuchnia+ Poleca”, podczas której, w roli eksperta mającego pomóc w wyłonieniu najlepszych restauracji w Polsce, wybrałam się do En Plato, jednej z czterech restauracji z Krakowa, które przeszły do finału. Dostałam więc do wypełnienia szczegółową, siedmiostronicową ankietę, wsiadłam w auto i w końcu dotarłam do wielokrotnie polecanej przez Was pizzerii En Plato.

Przy dokonywaniu rezerwacji mocno się zdziwiłam – poproszono mnie o kolejny telefon na 30 minut przed przybyciem w celu potwierdzenia mojej wizyty. Zwykle to restauracja potwierdza termin dzwoniąc do gościa, a nie odwrotnie, na dodatek ma to miejsce zwykle wtedy, gdy rezerwację stolika robi się z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, a nie jednogodzinnym… Tak czy owak moje potwierdzenie na nic się zdało – przez krakowski półmaraton spóźniłam się o godzinę i dwadzieścia minut. Bardzo miłe było jednak to, że stolik czekał na mnie przez cały ten czas, mimo lokalu pełnego gości!

En Plato to niewielki budynek przy ruchliwej ulicy Warszawskiej, z kilkoma stolikami na zewnątrz, dość skromnym i ciasnym, ale schludnym i przyjemnym, białym wnętrzem ozdobionym jedynie zdjęciami Włoch w ramkach w kolorach włoskiej flagi i doniczkami z ziołami. Kątem oka można podejrzeć, jak pizzaiolo za ladą kręci pizzę i wkłada do pieca.

Menu wydrukowane jest na dwóch najzwyklejszych kartkach papieru; oprócz pizzy tego dnia zawierało trzy dania i zupę, nie było jednak wystarczająco czytelne, co jest przystawką, a co daniem głównym. Z pomocą przyszła bardzo sympatyczna, rozmowna i uśmiechnięta kelnerka, przekonując, że wybrane przez nas gnocchi (18 zł) to raczej to drugie. Zdecydowaliśmy się wziąć je na spółę w ramach przystawki – porcja okazała się bardzo niewielka, ale smakowi nic zarzucić nie mogłam. Aksamitne kluseczki z delikatnym kremowym sosem z gorgonzoli (z dodatkiem pistacji i orzechów włoskich) tworzyły doskonałą parę.

Lokal specjalizuje się w pizzy neapolitańskiej tworzonej podobno według receptury ze składników zalecanych przez Associazione Verace Pizza Napoletana. Ciekawych kombinacji w karcie nie brakuje, można też swobodnie tworzyć własne. Moją uwagę od razu przyciągnęły jednak słowa-klucze: pomidory San Marzano DOP oraz Mozzarella di Bufala DOP (z mleka bawolic), więc zdecydowałam się na specjalność En Plato – zwyczajną margheritę (26 zł), a także pizzę „Tropea” (26 zł) z pikantnym salami, suszonymi pomidorami i oliwkami (w wersji bez cebuli).

Mniej więcej w trakcie drugiego kęsa zdałam sobie sprawę, że, o cholera!, jednak istnieje pizza, która może dorównać Pizzy Garden – a może nawet być od niej lepsza. Obie są inne, jednak zarówno tam, jak i w En Plato, potwierdza się fakt, że gwarantem tak doskonałego dania są po prostu doskonałe, oryginalne składniki. W obu przypadkach ciasto było lekkie jak chmurka i niewiarygodnie rozpływające się w ustach, ale jednocześnie zachowujące odpowiednią strukturę i wilgotność – i aż chciało się je jeść do samego końca, bo nawet brzegi były smaczne! Zachwyciła też zarówno fantastyczna mozzarella na aromatycznym sosie z dojrzałych pomidorów, z dodatkiem jedynie kilku listków bazylii, jak i świetne, pełne smaku oliwki (tak dobrych na pizzy nie jadłam chyba nigdy), suszone pomidory i salami. A na koniec pistacjowe tiramisu (14 zł) – z idealnym biszkoptem, nie za wilgotnym i nie za suchym, z leciusieńkim pistacjowym kremem.

En Plato to niewielki, prosty i niepozorny lokal gdzieś na obrzeżach Krakowa, ale serwujący takie jedzenie, którego nie powstydziłaby się niejedna wypieszczona włoska restauracja czy pizzeria w centrum. Wiecznie uśmiechnięta, sprawna obsługa, wysokiej jakości produkty i po prostu świetna, świetna pizza. Mieliście rację!

Restaurację En Plato odwiedziłam anonimowo jako tajemniczy klient na zaproszenie telewizji Kuchnia+ w ramach akcji „Kuchnia+ Poleca”. Wszelkie moje zasady recenzowania restauracji były przestrzegane, a recenzję na podstawie wizyty napisałam z własnej inicjatywy.

Plus: sprawna obsługa, sympatyczna atmosfera, wysokiej jakości składniki, genialna pizza.
Minus: niewielka porcja gnocchi.
Polecam na: rodzinny nieformalny obiad, wyjście z przyjaciółmi.
Adres: ul. Warszawska 170a | mapa | FB | www
Średnia ocena: 4,63 na 5.         Jedzenie – 5/5      Obsługa – 4.5/5     Wnętrze – 4/5     Ceny – 5/5






Bądź na bieżąco:

16 komentarzy :

  1. Aniu, dziwie się, że porównujesz En Plato do Pizza Garden, w PG byłem i ciastu daleeeeko do prawdziwej pizzy. Taką w Krakowie (a raczej pod) serwuje właśnie En Plato oraz... i może tego jeszcze nie wiesz - Trattoria due Tavoli, która znajduje się w... Food Court'cie Galerii Bronowice.
    Z oceną za to się zgadzam w zupełności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co to jest "prawdziwa pizza"? :) Byłam we Włoszech i ta w Rzymie smakuje zupełnie inaczej niż w Bergamo czy na Sycylii. Na Sycylii jadłam jedną z najlepszych na wyspie i nie smakowała mi... Zaznaczyłam, że zarówno Garden jak i En Plato różnią się od siebie, a w En Plato może smakowała mi bardziej, jednak w Pizzy Garden jadłam dziesiątki razy, a w En Plato tylko raz.

      Usuń
    2. Panhirsh zgadzam się z Anią. nie istnieje coś takiego jak prawdziwa włoska pizza bo każdy region ma swój typ. Ta z en plato jest w stylu neapolitanskim i to w prawie w 100 % bo nie oszukujmy się bufali nigdy nie będą mieli mieli tak świeżej jak w Neapolu bo to niemożliwe. JEDNA Z lepszych pizzerii nie tylko w Krakowie lecz w całej Polsce i co najlepsze nie prowadzona przez Włochów więc duże brawa.

      Usuń
    3. Macie oboje rację. Być może przesadzam, ale nie zachwyciło mnie ciasto w Pizza Garden. Natomiast faktycznie pizza di Bufala to dzieło sztuki w En Plato. Będę się stale upierał, że dla mnie objawieniem jest Food Court w Galerii koło której mieszkam. Choć brzmi to komicznie ;)

      Usuń
    4. Dziękuję za nową rekomendację

      Jutro przetestuję tą z galerii, póki co Enplato najlepsza (w dodatku 1km od domu)

      Usuń
    5. Maciej, faktycznie brzmi to trochę komicznie. ;) Ale jeśli będę w okolicy, może spróbuję, skoro polecasz. :)

      Usuń
    6. Ja byłam w ten weekend w GB spróbować pizzy tam (już od jakiegoś czasu ten piec przyciągał mój wzrok i węch ale zawsze jakoś czasu nie było lub nie mieliśmy z mężem ochoty na pizzę) i faktycznie - rewelacja!! Jak to dobrze, że mamy do tej galerii dosłownie 5 minut autem :D W Pizza Garden byliśmy tylko dwa razy, bo jednak ciut za daleko dla nas no i to długie oczekiwanie na stolik (za pierwszym razem mieliśmy cholerne szczęście, bo nie było kolejki, a za drugim razem staliśmy bite 40 minut, ale skoro jako ciężarna miałam zachciankę to wytrwaliśmy ;)).
      Mam nadzieję, że szybko nie zlikwidują tej pizzerii, bo mamy takie długie "szczęście", że jak odkryjemy dobry lokal to zdecydowanie za szybko upada ;/

      Usuń
  2. W Krakowie PG... A w nowej hucie? :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pizza Garden nie dorównuje do pięt EN PLATO!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nigdy nie jadłeś pizzy w Garden.

      Usuń
  4. En plato znam już jakiś czas i szczerze mówiąc odkąd zjadłem tam pizzę to nie jem jej już nigdzie indziej.
    Skromy ale czysty i nie odciągający uwagi wystrój raczej biorę na plus. Menu wciąż zmieniane i udoskonalane, a gnochcci uwielbiam. Najlepszą recenzją jest stałe grono bywalców którzy tam bywają i próbują coraz to nowe dania.

    OdpowiedzUsuń
  5. od niedawna jest otwarła się mała pizzeria, w której można zjeść naprawdę prawdziwa pizze napoletana ( ul. Brosucza). Składniki orginalne, piez z prawdziwego zdarzenia i Włoch z pasja który wkłada w cała prace serce. Polecam , jest naprawdę swietna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecam housepizza w nowej hucie. Jest piec opalany drewnem, ogródek i włoski klimat rodzinny. Jeśli nie najlepsza to na pewno na podium :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam, składniki rzeczywiście rewelacja, oliwki cudowne, ale ciasto, dla mnie to nie jest to. Faktycznie w Galerii Bronowice ciasto jest wspaniałe, tylko dodatki bardzo skromne, gdyby połączyć te dwie pizze to byłby ideał:)
    A

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu,
    Zachęceni Twoja recenzją o En Plato, pełni nadziei udaliśmy sie w weekend w poszukiwaniu pizzy lepszej niż ta w Pizza Garden, gdzie każdy kęs jest ucztą dla podniebienia, za sprawa przede wszystkim pysznego ciasta i znakomitego sosu pomidorowego. W En Plato sos pomidorowy jest bez wyrazu, nijaki, a ciasto smakuje jak ciasto chlebowe.
    Zaserwowanie przeterminowanego piwa przelało czarę goryczy pogłębiając nasze niezadowolenie z jakim opuściliśmy lokal.
    Reasumując, pizza Garden pozostaje w naszej opinii najlepsza pizza w mieście.

    OdpowiedzUsuń