5 marca 2016

Relacja: Degustacja dań toskańskich w Pino (Kraków)


Kilka dni temu restauracja Pino zaprosiła mnie na degustację toskańskich dań, których będziecie mogli tam spróbować tylko przez najbliższy tydzień. Wszystko zaczęło się od wyjazdu szefa kuchni Krzysztofa Salawy oraz jego zastępcy Konrada Kozaka do Montale we Włoszech na specjalne szkolenie w gospodarstwie agroturystycznym Il Piannaccio. Tam, w ponad stuletniej toskańskiej posiadłości należącej do rodziny Giannuzzi, przez kilka dni zgłębiali tajniki regionalnej kuchni, by następnie przywieźć poznane oryginalne przepisy do Krakowa i zaserwować gościom Pino dania prosto z Toskanii.





Czego zatem będziecie mogli spróbować? Siedem różnych dań, po jednym na każdy dzień tygodnia, począwszy od poniedziałku. Na początek kremowe risotto ze świeżymi karczochami, serem pecorino romano i parmezanem.

Delikatna polędwica z dorsza w pomidorach – bacalla alla livornese – z chipsem z bazylii i grzanką.

Wypiekana w piecu chrupiąca lasagne przekładana białą kapustą i włoską kiełbasą (salsicca). Danie sycące, kremowe, o zaskakującej teksturze.

Ragout z dzika z toskańskim makaronem pici. Ręcznie robiony bezjajeczny makaron podany z wyrazistym dzikiem uprzednio marynowanym w ziołach – m.in. szałwii i rozmarynie.

Polędwica z dzika marynowana i duszona w ciemnym piwie, podawana z polentą. Dzika należy pochwalić nie tylko za niezwykle intensywny smak, ale też miękką i soczystą teksturę.

Tarta z jabłkami i migdałami z lodami szałwiowymi. Tarta na kruchym cieście (pasta frolla) z kremem pasticcera bardzo dobrze współgrała tu z szałwią.

Panna cotta pistacjowa – delikatna, nie za słodka, z odświeżającą granitą.

Powyższe zdjęcia przedstawiają porcje degustacyjne. Po zakończeniu toskańskiego tygodnia goście będą mogli zagłosować na ulubione pozycje, a ta, która wygra, wejdzie na stałe do menu Pino. O tym, które danie będzie serwowane danego dnia, dowiecie się z Facebookowego profilu restauracji.






Ta kolacja była kolejnym dowodem na to, jak istotną rolę odgrywa wysoka jakość produktów, by z prostej, niemal domowej kuchni, móc wyczarować dania dostarczające takiej przyjemności z jedzenia. Włosi są w tym mistrzami – miałam okazję potwierdzić to już m.in. w Rzymie i na Sycylii, a kilka dni temu również w Pino.

Gdybym miała głosować, trudno byłoby mi wybrać między znakomitym risotto z karczochami a polędwicą z dzika. Choć wszystkie dania tego wieczoru przygotowane zostały szalenie poprawnie i były bardzo smaczne, to te dwa najbardziej utkwiły mi w pamięci i, gdy następnym razem usłyszę słowo „Toskania”, to one z pewnością pojawią mi się przed oczami.

Restauracja Pino
ul. Szczepańska 4 (www)
Szef kuchni: Krzysztof Salawa

Dziękuję restauracji Pino za zaproszenie na degustację.

 *

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się tekst? A może nie zgadzasz się z moją opinią? Chętnie poznam Twoje zdanie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...