21 marca 2016

Zupa Soup Bar (Kraków)


W przeciągu ostatnich kilku miesięcy w Krakowie pojawiło się kilka soup barów. Jeśli mnie pamięć nie myli, prekursorem tego pomysłu w naszym mieście był nieistniejący już Soup Dog. Główną ideą tego rodzaju barów jest możliwość zakupienia ciepłej zupy na wynos, dokładnie tak, jak nieraz łapiemy w biegu kawę.

Pierwszym barem z zupą, jaki udało mi się odwiedzić, był Zupa Soup Bar na Kazimierzu, należący do właścicieli BEEF Burger Baru, znajdującego się w sąsiednim lokalu. Bar jest niewielki, choć dysponuje kilkoma miejscami siedzącymi dla tych, którzy wolą zjeść zupę na spokojnie. Wnętrze jest schludne i dość przyjemne. W menu, które zmienia się co tydzień, oprócz zup znajdziemy też tarty i grillowane kanapki. Każdego dnia serwowanych jest sześć rodzajów zup z różnych zakątków świata, w tym wegańskie i bezglutenowe.

Lokal odwiedziłam łącznie trzy razy, raz jedząc zupę na miejscu, dwa razy kupując na wynos. Za każdym razem spotkałam się z przemiłą, uśmiechniętą i sprawą obsługą. Łącznie spróbowałam sześć różnych zup. Najmniej do gustu przypadł mi wegański żurek tajski (9 zł) z imbirem, chilli, kolendrą, liśćmi kafiru i pieczarkami – smakował jak grzybowa z chilli i nie sądzę, by to połączenie było udane. Bezglutenowy wegański krem z grillowanych warzyw (10 zł) był gęsty, sycący, lekko pikantny, z bakłażanem wysuwającym się na mocne prowadzenie.

Zupa meksykańska (również bezglutenowa) z chilli, pomidorami, papryką, fasolą, kurczakiem i kolendrą (12 zł) była smaczna, tak jak tajska kokosowa (12 zł) z mlekiem kokosowym, z przyjemnie wyczuwalną limonką, kafirem, trawą cytrynową oraz kurczakiem, choć sporym minusem był tu rozgotowany makaron udon, a w tej pierwszej – nieco rozgotowany kurczak.

Z Zupa Soup Baru najsmaczniej wspominam dwie propozycje: zupę kukurydzianą (9 zł) z mlekiem kokosowym, imbirem i chilli – była aksamitna, bez najmniejszej łuski, lekko pikantna, rozgrzewająca, oraz warzywną z chorizo, jarmużem, marchwią, dynią, cebulą i ziemniakami (9 zł). W tej drugiej ciecierzyca i warzywa zajmowały połowę kubka – zupa była supersycąca, a smaki fajnie się przenikały.

Podoba mi się ten trend. Nie ma to jak stać w zimie na przystanku popijając gorący bulion, krem z kukurydzy czy tajską, albo zabrać do domu, gdy nie chce się gotować kolacji. Nie wszystkie zupy w Zupa Soup Bar powalają na kolana, ale przemawia do mnie prostota tego lokalu, szybkość obsługi, świeżo przygotowywane, całkiem smaczne zupy i często zmieniane menu.

Plus: sympatyczna obsługa, sycące zupy.
Minus: małe niedociągnięcia.
Polecam na: zupę na wynos. :)
Adres: ul. Warszauera 3 | mapa | FB
Średnia ocena: 4,38 na 5.         Jedzenie – 4/5      Obsługa – 5/5     Wnętrze – 4/5     Ceny – 4.5/5







 *

3 komentarze :

  1. Szczególnie to do mnie nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet opakowania na wynos mają podobne do kawy, faktycznie można zjeść w biegu.

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się tekst? A może nie zgadzasz się z moją opinią? Chętnie poznam Twoje zdanie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...