3 maja 2016

Relacja: Andromeda Alfa – degustacja nowego menu


Restauracja Andromeda znajduje się tuż obok Galerii Kazimierz, w czterogwiazdkowym Hotelu Galaxy. Za jej sterami stoi Tomasz Dziura (wcześniej m.in. zastępca szefa kuchni w hotelu Copernicus w Krakowie), który za swój przepis na suszony filet z gęsi na słoneczniku, gruszce i sosie z rokitnika otrzymał od Slow Food Polska tytuł Króla Gęsiny 2014/2015. Warto też nadmienić, że jego uczniowie i pomocnicy – Filip Stępień i Dawid Ślęczka – dopiero co zajęli czwarte miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Młodych Talentów Kulinarnych L’art de la Cuisine Martell 2015.

Niedawno zaproszono mnie do Andromedy, bym mogła poznać i sfografować dla was jej najnowsze, wiosenne menu. W króciutkiej, jednostronicowej karcie znajdziecie cztery sekcje po kilka pozycji: przystawki w cenie 25-30 zł, pierwsze dania 25-39 zł, drugie dania 39-89 zł oraz desery – wszystkie po 19 zł. Szef Tomasz Dziura zaserwował porcje degustacyjne dziesięciu z osiemnastu dań dostępnych w nowej karcie dań. Oto one:

Bundz z salsą pomidorową i grzankami tymiankowymi (przystawka)


Marynowana polędwica z warzywami i chrupiącą gryką (przystawka)

Śledź z marynowanym ogórkiem i razowymi okruchami (przystawka)

Makaron z ośmiornicą i młodą kapustą (pierwsze danie)

Pierogi z warzywami, palonym masłem, ziołowym jogurtem i serem pecorino (pierwsze danie)

Dorsz na puree z marchewki i soczewicą ze skwarkami z karczku (drugie danie) oraz pieczony królik na kremowej kaszy, szpinaku i glazurowanej szalotce (drugie danie)

Filet z kaczki, buraki, krem z młodego czosnku i chrupiący orkisz (drugie danie)


Pianka z herbaty i lody czekoladowe (deser)

Tiramisu na miodzie pitnym – dwójniaku (deser)

Andromeda Alfa to taka restauracja, o której za bardzo się nie czyta ani nie słyszy; nie ma czterech tysięcy fanów na Facebooku, zdjęcia jej dań nie zalewają Instagrama i prawdopodobnie żaden znajomy nigdy Wam o niej nie wspomniał, prawda? Tymczasem to, co prezentuje obecne menu, zachwyca.

Zaczyna się od prostych, lecz szalenie dobrych i finezyjnie podkręconych przystawek – bundz ze świetną pomidorową salsą, ultradelikatna marynowana polędwica czy śledź z superintensywnym, pachnącym świeżością marynowanym ogórkiem. Zamówiłabym każdą z nich.

Mam też trzech faworytów pośród dań głównych: lekko pikantny, domowy makaron z przygotowaną w punkt ośmiornicą zachwycał aromatem i bogactwem smaku do tego stopnia, że nie wiem, czy kiedykolwiek w Krakowie jadłam tak wirtuozerskie, bogate danie na bazie makaronu. Z kolei kapitalny dorsz miał niezwykle delikatną strukturę, w której zamknięta była jego zaskakująca, przyjemna soczystość. Aksamitne purée z młodej marchewki i przygotowana al dente soczewica ze skwarkami z karczku, która skojarzyła mi się z brazylijską feijoadą, cudnie współgrała z doskonałą rybą. Oraz trzecie danie – perfekcyjna, różowiutka i rozpływająca się w ustach kaczka w towarzystwie młodych buraków, kremu z młodego czosnku i chrupiących ziaren orkiszu.

Pomijając desery, które w ogóle mnie do siebie nie przekonały (choć ciasteczko z dwójniaka bardzo doceniam), wszystkie dania były dopracowane w każdym calu – zachwycały teksturą, spójnością, balansem smaków oraz wspaniałą, cieszącą oko prezentacją na pięknych talerzach. Opierając się tylko na wrażeniach z tej degustacji, stwierdzam, że to kuchnia na najwyższym poziomie, dostarczająca prawdziwych kulinarnych emocji i jedna z najlepszych, jakich próbowałam w Krakowie (na dodatek w cenach, o które byście jej nie podejrzewali). Chcę jednak sprawdzić – najlepiej jak najszybciej – jak wypada w „normalnych”, niedegustacyjnych warunkach i dam Wam znać.

Restauracja Andromeda Alfa
ul. Gęsia 22a (www)
Szef kuchni: Tomasz Dziura

Dziękuję restauracji Andromeda Alfa za zaproszenie na degustację.

 *

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz