11 czerwca 2016

Najlepsze lody w Krakowie


Gdzie na lody w Krakowie? O ile do niedawna odpowiedź na to pytanie dla wielu była oczywista (“Starowiślna!”), o tyle teraz z wyborem najlepszej lodziarni w mieście może być spory problem. Choć na cele tego zestawienia spędziłam kilka tygodni na testowaniu przeróżnych lodziarni, nie podejmę się tego niemożliwego zadania i nie wskażę Wam tylko jednego adresu. Za to poniżej znajdziecie listę według mnie najlepszych lodów z trzech dzielnic Krakowa: ze Starego Miasta, Kazimierza i Podgórza. Pamiętajcie: nie znamy dnia ani godziny, gdy najdzie nas ochota na doskonałe lody – a wtedy trzeba wiedzieć, gdzie się ratować. :)

Donizetti 
ul. św. Marka 23 | FB | codziennie od 11:00 do 21:00

Kilka kroków od Rynku w uliczkach Starego Miasta znajdziecie lodziarnię Donizetti, którą kilka lat temu otworzył Włoch Daniele Vanali. Jak przekornie informuje strona internetowa, te lody są bardzo wadliwe, bo “trudno się nakładają, mają blade kolory i szybko się topią”, a to wszystko za sprawą jak najbardziej naturalnego składu, często z dodatkiem sprowadzanych prosto z Włoch produktów. Oprócz tradycyjnych smaków znajdziecie tam też na przykład takie kreatywne propozycje jak smak ryżu na mleku z miodem, buraka w śmietanie, kandyzowanego kasztana, ogórkowe, hibiskusowe, agrestowe i wiele innych – codziennie innych! Zdradzę Wam, że te z sycylijskiej pistacji to mistrzostwo świata i możecie brać je w ciemno – to prawdopodobnie jedne z najlepszych lodów jakie jadłam w życiu. W lodziarni Donizetti znajdziecie też gofry, naleśniki, soki, shake’i i napijecie się kawy. Cena porcji lodów zależy od smaku (3-5 zł).



Tiffany
Plac Szczepański 7 | FB | codziennie od 11:00 do 20:00

Wstyd się przyznać, że Tiffany, czyli maleńką lodziarnię prowadzoną przez polsko-perskie małżeństwo Mehdiego i Agnieszkę odkryłam dopiero niedawno. Na szczęście podczas tej wizyty byłam z kilkorgiem znajomych i mogłam wypróbować wielu smaków jednocześnie. Dla nich też był to pierwszy raz u Tiffany’ego. Znajoma po pierwszym lizie kawowych z żywym entuzjazmem oznajmiła nam oraz ludziom stojącym w  kolejce: “To są moje najlepsze lody na świecie”. Ja po winogronowych, czekoladowych i tych z orzechów brazylijskich też długo nie mogłam się pozbierać i marzyłam o powtórce przez kilka kolejnych dni. Wybór smaków nie jest zbyt szeroki, ale z pewnością zawsze Was coś zaskoczy: perski szafran, pestki dyni, słonecznik, cynamonowo-imbirowe, śliwki ze Starego Kleparza, czy jeden z orzechowych smaków: orzeszki ziemne, laskowe, nerkowca, włoskie czy właśnie fantastyczne brazylijskie. Cena za porcję od 3 do 4 zł.







Good Lood
Plac Wolnica 11 | FB | codziennie od 11:00 do 22:00

Lodziarnia Good Lood pojawiła się w Krakowie dosłownie kilka tygodni temu, ale już może poszczycić się piękną kolejką. Gdy w pewien słoneczny weekend dzielnie w niej stałam, przypadkowy przechodzień krzyknął do tłumu: “Najlepsze lody są na Starowiślnej!”, na co dziewczyna przede mną odkrzyknęła: “Już nie!”. Wtedy jeszcze tego nie wiedziałam, ale teraz już wiem: te lody są genialne. Tu także codziennie znajdziecie inne smaki, zarówno takie z dzieciństwa (twaróg z polskimi truskawkami, śmietanka ze Skały, jabłko z wiśną czy smak iryska), jak i te bardziej egzotyczne (sezamowo-waniliowa turecka chałwa, kokosowo-ananasowe, czy mango z czerwonym pieprzem). Mnie najbardziej zachwycił karmel z różową solą himalajską i smak ciastek Oreo. Konsystencja tych lodów jest wręcz aksamitna, a smaki niebywale wyraziste. Cudo! Ceny: 4 zł/1 gałka, 7 zł/2 gałki, 10 zł/3 gałki.







Lody na Starowiślnej
Pracownia cukiernicza Stanisława Sargi | ul. Starowiślna 83 | codziennie od 9:00 do 19:00

Sławne na cały Kraków, a może i Polskę (a może i świat, biorąc pod uwagę epizod zainteresowanych tymi lodami inwestorów z Korei) gałki ze Starowiślnej to już prawdziwy klasyk. W słoneczny weekend w niebotycznej kolejce trzeba wystać nawet godzinę! Autorska receptura cukiernika Stanisława Sargi zachwyca krakowian od ponad 30 lat. W przeciwieństwie do wyżej wymienionych szalenie kreatywnych lodziarni, pan Stanisław trzyma się podstawowych smaków i nie eksperymentuje. Zawsze znajdziecie tam więc lody borówkowe, malinowe, truskawkowe, bakaliowe, kakaowe, kawowe i waniliowe, czasem pojawią się na przykład poziomkowe. Jeśli mam być szczera, uważam, że fenomenalne są tylko te owocowe; niesamowicie intensywne, a ich słodycz jest idealnie wyważona. Złota rada: przyjdźcie na Starowiślną w deszczowe niedzielne popołudnie – to chyba jedyna okazja, by załapać się na nie w ciągu pięciu, a nie pięćdziesięciu minut. Jedna gałka kosztuje 2,80 zł.






Lodziarnia u Francesco
ul. Brodzińskiego 2 | FB | codziennie od 11:00 do 21:00

W Podgórzu, naprzeciwko kościoła św. Józefa, swój niewielki lokal prowadzi po uszy zakochany w Krakowie Sycylijczyk Francesco Sangi. To nie tylko lodziarnia, ale też kawiarnia, wine bar i miejsce, gdzie coś przekąsicie, na przykład włoskie panini czy robione na miejscu tiramisu. U Francesco wybór jest pokaźny i lodowy repertuar często się zmienia – mnie najbardziej smakuje pistacja z białą czekoladą (pistolino) oraz lody migdałowe, ale niczego nie brakuje też superintensywnej marakui, orzechowi laskowemu (pycha!), czy tym wiśniowo-śmietankowym. Z lodami można usiąść w środku, na niewielkiej ławeczce na zewnątrz lub przejść się na spacer na Kładkę Bernatka albo wzłuż Wisły. Jedna gałka kosztuje 3 zl. 





Si Gela
ul. Staromostowa 1 | FB | pn-czw 11-21:30, pt 11-22, sb-nd 10-22

Jakby wciąż Wam było mało, dosłownie kilka kroków od Francesco jest kolejna świetna lodziarnia – Si Gela. Tam także jest kreatywnie: lody marchewkowe, lawendowe, cydrowe, czy o smaku gruzińskiego granatu, piwa, mozzarelli z bazylią, gorgonzoli z orzechami, ricotty z miodem spadziowym, parmezanu z octem balsamicznym… czy my nadal mówimy o lodach? Tak! Nie do końca to do mnie przemawia, bo nie wiem, w jakich okolicznościach lata musiała by mi przyjść ochota na, dajmy na to, lody chrzanowe, ale zakładam, że takie smaki też mogą mieć swoich amatorów. Mnie urzekły tam te bardziej tradycyjne propozycje, a szczególnie czarna porzeczka – bo smakowały dokładnie tak, jak świeże porzeczki. Fantastyczny intensywny i skoncentrowany smak. Jedna gałka kosztuje 3 zł. 






Koniecznie napiszcie, które Wam najbardziej smakują i dajcie znać, gdzie zjeść najlepsze lody w innych dzielnicach Krakowa – chętnie wypróbuję!

TUTAJ mapka dla przyjezdnych. Smacznego. :)

Zajrzyjcie też tu:



*
Bądź na bieżąco:

33 komentarze :

  1. Polecam spróbować lody na Slawkowskiej ;) Najlepsze w Krakowie. Lody w Katane są dla nas obowiązkowym punktem przy każdej wycieczce do Krakowa a kolejki jak na Starowislnej jak nie większe :) Czekam na Twoja recenzje z tego miejsca :) pozdrawiam natasianatasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Natasia, byłam w Katané przed napisaniem tego tekstu i niestety nie zachwyciły mnie ich lody. :( Były OK, ale nic szczególnego, według mnie brakowało im intensywności. Próbowałam tam też cannolo i to było wielkie rozczarowanie - niesmaczny krem i rozmiękły rożek, nie dało się tego zjeść.

      Usuń
  2. Lody marchewkowe z lodziarni Si Gela - najlepsze lody pod słońcem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brakuje lodów od Argasińskich ze Sławkowskiej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie zgodzę się. Jadłam ich lody w Nowym Sączu, w Krynicy (teraz chyba zamknięte, ale ze 2 lata temu jeszcze były) i w Krakowie od razu jak ich tylko znalazłam, bo tak mi smakowały - i te w Krakowie były fuj. Nie wiem dlaczego, skoro reklamowali jako identyczne jak u nich na miejscu, ale różnica była wyraźna. I to nie tylko ja tak myślałam, znajomi sprawdzili i to samo. Co ciekawe jedno dziecko mieszkające na stałe w Krynicy z gatunku ciekawskich wypytało mnie skąd jestem, po czym wyjaśniło mi dokładnie co myśli o wersji krakowskiej. Nie znam tego chłopca, jego mama stała za mną w kolejce po te lody, dziecko się nudziło i znalazło sobie zajęcie rozmawiając z innymi staczami kolejkowymi.
      Marta/migotka21

      Usuń
    2. Nie mam co prawda porównania z innymi miastami, nie znam również opinii ich mieszkańców na ten temat, ale na lodach od Argasińskich się jeszcze nie zawiodłem, a mam porównanie z większością lodziarni wymienionych w tekście. Zawsze lubię tam wpadać. O dziwo, zdarzyło mi się za to zawieść na lodach na Starowiślnej, ale traktuję to jako jednorazowy wypadek przy pracy.

      Usuń
    3. W Sączu mieszkałam i uwielbiam lody Aegasinskich. Teraz na studiach w Krk często tam zaglądam i dla mnie smak ten sam :)

      Usuń
  4. A lody Zwierzynieckiej? Pycha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Zapraszam do nas na degustację ;)

      Usuń
    2. No właśnie! Zabrakło w rankingu. A są super.

      Usuń
  5. Dla mnie lody w Si Gela są genialne, gorgonzola to poezja, tak samo cydrowe. I moje ukochane jogurtowe <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorgonzola w zestawie z cydrem. Najlepiej!

      Usuń
  6. Dla mnie lody w Si Gela są genialne, gorgonzola to poezja, tak samo cydrowe. I moje ukochane jogurtowe <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Beza-krówka na ul. Zwierzynieckiej 22 pyszne <3 smaki beza-krówka i tiramisu najlepsze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Bezie-krówce warto spróbować też wegańskich smaków owocowych, dla mnie najlepsze limonkowe!

      Usuń
  8. A mi najbardziej smakują te na ul. Św. Jana :) Wiesz co to za lodziarnio-kawiarnia? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lwowianka? Tak chyba się nazywa. Dla mnie punkt obowiązkowy podczas wizyt w Rynku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lody z Si gela, Good Lood są ok. Ciekawe, smaczne, choć czasem udziwnione. Nie rozumiem natomiast fenomenu lodów od Sargi, które moim zdaniem są tak proste że aż nijaki

    OdpowiedzUsuń
  11. Najlepsze Tiffany :D GoodLood troszkę za słodkie a z resztą się zgadzam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo uważam. Tiffany jadam 3-4 razy w tygodniu. Lubię łączyć smaki orzechowe z owocowymi, kwaśnymi. GoodLood dałam 2 szanse, ale były zdecydowanie zbyt słodkie. Karmel ok, ale miał zbyt mało intensywny smak.

      Usuń
  12. Halo Cafe ul.Dobrego Pasterza

    OdpowiedzUsuń
  13. Ze wszystkim się zgadzam poza jednym czyli lodami od "Good Lood" które rzeczywiście są aksamitne i smaki są wyszukane ale istnieje jedno "ale". Jak na deklaracje że są to lody naturalne, zdecydowanie za dużo w nich cukru. Są tak słodkie że aż mdłe, nie da się ich dokończyć niestety

    OdpowiedzUsuń
  14. Lodziarnia Rinella!!!! Tam jest mistrz z Reggio Calabrii ktory sam robi lody zgodnie z wieloletnia tradycja. Jestem wlochem i zadna inna lodziarnia nie dorowna. Jest mi przykro ze nie jest na liscie

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudownie. Właśnie się zbieram do centrum i mam ochotę na lody, zatem dzięki temu wpisowi nie pójdę po raz setny na Szczepański :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie odkryciem ostatnio byly lody w cukierni Starowicz, na Wawrzynca. Tradycyjne. Pistacjowe super.

    OdpowiedzUsuń
  17. Lodzarnia Rinella ♥ na ul. św. Tomasza :D pyszne lody, polecam :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie najlepsze lody można zjeść w Bydgoszczy. Sami robią i mają ekstra smaki

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja rownież polecam lodziarnie na św Wawrzyńca, do tego zawsze jest beza gratis, maja tez super ciasta, koleżanka zamawiała u nich na ślub i to chyba jedyne weselne ciasta jakie mi smakowały :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lody na Placu Wszystkich Świętych - Bel Mondo - są genialne - pistacji nie jadłem nigdzie lepszej, orzech laskowy, espresso, solony snikers oraz kremówka papieska - bardzo oryginalne; sorbety z mango, wiśni, ananasa czy maracui - genialne. Pani Aniu niech Pani spróbuje koniecznie

    OdpowiedzUsuń
  21. Tajskie lody w Bezogródku!
    To jest coś niesamowitego!

    OdpowiedzUsuń
  22. brakuje w zestawieniu tajskich lodów z placu izaaka i Lodów na Kółkach koło rynku podgórskiego.

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się tekst? A może nie zgadzasz się z moją opinią? Chętnie poznam Twoje zdanie!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...