28 listopada 2015

Portugalia: Najpiękniejsze miejsca w Algarve - część II: Olhão i Tavira


To druga część mojej relacji z Algarve. Pierwszą przeczytacie tutaj.


Olhão



Olhão to tradycyjne miasteczko rybackie z wąskimi brukowanymi uliczkami i niezwykłą charakterystyczną białą zabudową. To morze gęsto rozstawionych klockowatych domków ukoronowanych tarasami, z których można podglądać życie codziennie mieszkańców i łapać gorące promienie słońca przez trzysta dni w roku.








Chcę się z Wami podzielić niezwykłym miejscem w Olhão, które sprawiło, że z ponad dwóch tygodni intensywnego podróżowania po Portugalii, to właśnie Olhão zapadło mi w pamięć najbardziej. I gdy myślę o najpiękniejszych chwilach tej podróży, przed oczami ukazuje mi się relaksujące popołudnie z kieliszkiem schłodzonego vinho verde i widokiem na przepiękną lagunę Ria Formosa rozpościerającym się z tarasu Convento.

Trudno nazwać, czym jest Convento – to nie hotel ani pensjonat, to chyba po prostu… dom. Cudownie odremontowany przez przyjaciół architektów stary budynek z zaledwie dziewięcioma pokojami, gdzie nie ma recepcji, goście są naprawdę gośćmi, a jedyną powszechnie obowiązującą zasadą ma być: carpe diemTo patio pod gołym niebem z ręcznie malowanymi niebieskimi kafelkami, białymi kolumnami, kolorowymi żywymi kwiatami, z którego można podziwiać nocą gwiazdy, a za dnia słuchać, jak lekki wiatr porusza śnieżnobiałym płótnem osłaniającym dziedziniec od słońca i jak dźwięk maleńkiej fontanny odbija się od ścian. Na niewielkich tarasach można ćwiczyć rankiem jogę, za dnia schłodzić się w basenie, a po południu czytać książkę mając nad głowami skrzeczące mewy i widok na sunące w oddali łodzie rybackie wracające z połowu. Nocą – przyglądać się mieszkańcom na sąsiednim dachu jedzącym kolację, bawiącym się z psem czy prasującym ubrania podczas oglądania telewizji.









Podczas śniadania wszyscy goście spotykają się w jadalni przy wspólnym stole. Czeka już na nich świeżo wyciskany sok z pomarańczy od Dony Celestiny, kilka rodzajów chrupiącego pieczywa, organiczny jogurt i ser kozi z Alentejo, najlepsza portugalska szynka długodojrzewająca, świeże owoce, domowa konfitura z ananasa, lokalne oliwki i oczywiście portugalskie słodkości – podczas naszego pobytu były to pastel de nata i ciasto migdałowe.





Będąc w Olhão, trzeba zajrzeć do restauracji O Galo (Rua da Gazeta de Olhão, 7). Znajduje się w wąskiej uliczce, na którą – wydawałoby się – nikt nie zagląda. Tymczasem zjecie tam świetną cataplanę à galo (30 dla dwóch osób). Na deser zamówcie mus z białej czekolady (3,50€), a do picia obowiązkowo sangrię z białego wina (12€). Przygotujcie się na rozmowę łamanym angielskim z kucharką, która co jakiś czas wychodzi do gości, by sprawdzić, czy wszystko smakuje i czy czegoś nie dołożyć.







W polecanej przez miejscowych restauracji Tacho à Mesa skuście się na fenomenalne amêijoas (11€, małże dywanowe), curry z krewetkami (10,50€) i bacalhau à brás (8,50€), choć te dwa ostatnie dania nie dorównują pierwszemu, więc najlepiej zamówcie od razu dwie porcje małży. 





Z kolei jeśli macie ochotę na portugalskie tapas (petiscos), Gosto Disto to doskonały wybór – bezpretensjonalna knajpka z szerokim wyborem wszelakich pyszności – ja polecam szczególnie fantastyczne kalmary smażone z czosnkiem (lulinhas fritas com alho, 4,50€), deska świetnego presunto (4,50€), chrupiące i soczyste kawałki czarnej świni iberyjskiej (5€) czy smażone krewetki (6,50€). Takim zestawem na pewno się najecie, tym bardziej że, jak w większości restauracji w Portugalii, na wstępie dostaniecie koszyk pieczywa i pyszne pasty z sardynki.



Przystankiem obowiązkowym jest też wizyta na lokalnym targu rybnym – najlepiej w sobotę przed ósmą rano. Ogromne ilości portugalskich oceanicznych skarbów robią niesamowite wrażenie, tak jak supersprawne, ekspresowe filetowanie, negocjowanie z klientami i przechwalanie się największymi złapanymi tego dnia okazami.















Convento przyjął mnie jako gościa, nie miał jednak wpływu na pojawienie się i treść mojej opinii na blogu.

Tavira


Warto było skoczyć do Taviry na kilkugodzinną wycieczkę. W tym uroczym, tradycyjnym miasteczku czas płynie zdecydowanie wolniej. Polecam przycupnąć gdzieś z cafezinho, popatrzeć na mewy z mostu nad rzeką Gilão, zajrzeć do sklepików z designerskimi pamiątkami, czy podziwiać podczas spaceru piękne kamienice z kolorowymi drzwiami. Aż trudno uwierzyć, że tu, w „turystycznym” Algarve, może być tak spokojnie.






A gdzie zjeść? Odpowiedź jest tylko jedna. Choć Noélia & Jerónimo (Rua de Fortaleza) znajduje się właściwie w Cabanas, kilka kilometrów od centrum Taviry, uznawana jest przez lokalnych mieszkańców za najlepszą restaurację w okolicy. Do Cabanas i tak warto się wybrać na spacer wśród uroczej niskiej zabudowy niegdyś rybackiego miasteczka czy na krótką wycieczkę łodzią na wyspę Ilha de Cabanas, leżącą na obszarze chronionego krajobrazu Ria Farmosa i mogącą pochwalić się przepiękną plażą (Praia de Cabanas).




U Noelii i Jeronimo najlepiej zjeść wszystko. Jeśli jednak nie macie tyle czasu, skuście się na perfekcyjne smażone krewetki (12,50€), filety z bacalhau w leciutkiej panierce (14€), pataniscas de polvo (10,50€, placuszki z ośmiornicą, tradycyjnie przygotowywane z dorsza) i obowiązkowo jakiś deser (np. doce de casa – 3,75€). Wystrój restauracji jest dość elegancki, ale to tylko pozory – ceny są normalne, niektóre dania podane jak w stołówce, a w porze lunchu panuje tam taki gwar, że wręcz przypomina tętniącą życiem tawernę pełną rodzin z dziećmi, biznesmenów i garstki turystów.






Po tych intensywnych dniach w Algarve, polecieliśmy z Faro na północ (bilet lotniczy okazał się tańszy niż pociąg) – dokąd? O tym następnym razem. :)
Lubicie Portugalię tak bardzo jak ja? Poczytajcie też o:

Najpiękniejsze miejsca w Algarve: Faro, Alte, Carvoeiro, Sagres, Lagos
Co zjeść na Maderze?
Gdzie zjeść w Lizbonie? – część I
Gdzie zjeść w Lizbonie? – część II
◆ Azory – São Miguel

To była druga część mojej relacji z Algarve. Pierwszą przeczytacie tutaj.

Pamiętajcie, że na Instagramie na bieżąco relacjonuję moje podróże:


Bądź na bieżąco:

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz