17 listopada 2017

Relacja: Kolacja z Glenfiddich i Wild Turkey w Filipa 18


W piątek 27 października w restauracji Filipa 18 odbyła się kolejna ciekawa kolacja degustacyjna  tym razem do sześciu dań przygotowanych przez szefa kuchni Marcina Sołtysa dobrano whisky Glenfiddich oraz bourbon Wild Turkey. O pairing zadbali polscy Ambasadorzy tych trunków, czyli Rafał Nawrot i Mateusz Zabiegaj. Kolacja była otwarta dla wszystkich i kosztowała 129 zł za osobę (z alkoholami w cenie). Zobaczcie jakie dania zaserwowano tego wieczoru:

Restauracja Filipa 18 Krakow

Restauracja Filipa 18 Krakow

Restauracja Filipa 18 Krakow

Amuse bouche

Danie: Rostbef wołowy ze Starego Kleparza, musztarda Dijon, miód z Barć Kamianna, chips z kaszy pęczak, mus z czosnku, popcorn z prosa
Alkohol: Wild Turkey 81

Restauracja Filipa 18 Krakow

Przystawka I

Danie: Borowiki ze Starego Kleparza, orzech laskowy, purée z buraka, chleb razowy, piana z ogórka kiszonego, czarnuszka
Alkohol: Wild Turkey Rare Breed

Restauracja Filipa 18 Krakow


Przystawka II

Danie: Polędwiczka z jelenia, konfitura z czerwonej cebuli w aromacie czerwonego wina i porzeczek, sos jałowcowy
Alkohol: Glenfiddich 18YO

Restauracja Filipa 18 Krakow

Zupa

Danie: Dynia, oliwa z dyni, kefir
Alkohol: Wild Turkey American Honey

Restauracja Filipa 18 Krakow


Dania główne II

Danie: Filet z pstrąga z Zawoi, pęczak z szafranem, masło, pietruszka, żel z jabłka
Alkohol: Glenfiddich 15YO

Restauracja Filipa 18 Krakow


Danie główne II

Danie: Polik wołowy, pieróg duxelle, seler, wino Madera
Alkohol: Wild Turkey 101

Restauracja Filipa 18 Krakow


Deser

Danie: Nugat waniliowy, ziarna słonecznika, jabłko, kawa
Alkohol: Glenfiddich 21YO

Restauracja Filipa 18 Krakow

Najbanalniej brzmiąca pozycja w menu  zupa dyniowa  okazała się jedną z tych, która najbardziej zapadła mi w pamięć po tej degustacji. Pewnie poniekąd dlatego, że podano do niej Wild Turkey American Honey  likier na bazie bourbona z dodatkiem amerykańskiego miodu z kwiatów pomarańczy i wielokwiatowego, który od razu przypadł mi do gustu. To był jedyny alkohol podany tego wieczoru na lodzie, zdecydowanie najsłodszy, szalenie ciekawy i pyszny; wspaniale komponował się z pełnym smaku jesiennym kremem o ultraksamitnej konsystencji. Zaskoczyło mnie także połączenie Wild Turkey 101, z dużą dozą alkoholu i goryczy, z polikiem wołowym, raviolo i słodkawym sosem z wina Madera. Pomimo 51% w kieliszku, to połączenie fantastycznie ze sobą współgrało, równo wydobywając wszystkie smaki potrawy. Jeśli chodzi o whisky przyznam, że nie jestem jej wielką fanką, ale 15-letni Glenfiddich, czyli najsłodsza whisky z dostępnego w Polsce portfolio tej marki, bardzo ciekawie zagrała z rybą pstrągiem w towarzystwie jabłka i szafranu  dzięki swojej słodyczy i pikantnym przyprawowym nutom. Duże brawa należą sie za użycie w daniach wspaniałych produktów ze Starego Kleparza  to się chwali!

Dziękuję organizatorom za zaproszenie na kolację.

*

13 listopada 2017

LUNCH24.com - nowy serwis do zamawiania jedzenia


W październiku pojawił się w Krakowie nowy portal do zamawiania jedzenia. Nazywa się LUNCH24.com, już od dwóch lat działa we Wrocławiu i właśnie powoli rusza z ofertą krakowskich restauracji. Twórcy serwisu poprosili mnie, abym napisała o nim kilka słów, zatem w tym artykule dowiecie się, jak działa zamawianie jedzenia przez ten portal, a przede wszystkim  co wyróżnia LUNCH24.com od konkurencji. Z kolei restauratorzy znajdą tu garść informacji odnośnie tego, jak wygląda współpraca z serwisem z perspektywy restauracji.

jedzenie na dowoz krakow


Choć nazwa serwisu zawiera słowo “lunch”, nie jest to oczywiście jedyna pora, kiedy skorzystanie z niego może być pomocne, trzeba jednak przyznać, że jedna z jego najbardziej praktycznych funkcjonalności będzie miała zastosowanie właśnie w biurze. Podejrzewam, że u Was  tak jak u mnie  zawsze jest problem z zamawianiem lunchu do biura. Jeśli grupa chętnych na tę samą restaurację jest spora, zaczynają się problemy w zorganizowaniu takiego zamówienia  trzeba bawić się w spreadsheety, przesyłać nazwy dań na czacie lub  co gorsza  mailami. LUNCH24.com rozwiązał ten problem, generując dostępny w koszyku link, którym można w łatwy sposób podzielić się z kolegami z pracy, dzięki czemu sami będą mogli jednym kliknięciem dodać dania, które chcą wspólnie zamówić. 

Kolejna rzecz  czas dostawy. Jest on istotny nie tylko w pracy, gdy trzeba trafić z lunchem między ważne obowiązki czy umówione spotkania, ale też wtedy, gdy najzwyczajniej w świecie jesteśmy bardzo głodni. LUNCH24.com oferuje tu autorskie rozwiązanie przeliczania czasu dostawy na podstawie kilku czynników (między innymi warunków na drodze). Po wpisaniu adresu, pod który ma być dowiezione jedzenie, orientacyjny czas dostawy podawany jest przy poszczególnych restauracjach na liście na stronie głównej i jest on widoczny jeszcze przed złożeniem zamówienia. Tę listę restauracji można również sortować według czasu dostawy, co może być bardzo pomocne, gdy zależy Wam na szybkim posiłku.

Pamiętacie, jak się czuliście, gdy zamówiliście jedzenie, byliście bardzo głodni, a kurier się spóźniał? Jeśli to kwestia dziesięciu minut, to da się przeżyć, ale jeśli opóźnienie się wydłuża, to można się wściec (pewnie znacie określenie “hangry”)! Telefon do restauracji niezbyt pomaga, bo najczęstsza odpowiedź lokalu i tak brzmi wtedy: “Kurier jest już w drodze”, a my nadal nie wiemy, gdzie jest nasze jedzenie. Na LUNCH24.com można na bieżąco śledzić dokładną aktualną trasę kuriera. Restauracja ma też możliwość aktualizowania czasu wydania dań, więc nawet jeśli się on wydłuży, od razu zobaczycie to na stronie. W momencie przejęcia zamówienia przez kuriera dostaje się SMS-a z linkiem do śledzenia trasy na mapie, która wygląda tak:

jedzenie na dowoz krakow


Obecnie nie trzeba rejestrować się w serwisie, aby złożyć zamówienie  ma się to zmienić na początku przyszłego roku, gdy pojawi się nowa wersja strony. Co ważne, LUNCH24.com dowozi posiłki według stref dowozu danych restauracji, które ustawiane są indywidualnie przez lokale, jednak średnio jest to promień około pięciu kilometrów. We wszystkich restauracjach można płacić kartą online, kartą przy odbiorze lub gotówką.

Jedną ze współpracujących z LUNCH24.com restauracji jest Indus Tandoor, i to z niej zamówiłam dania w ramach testu serwisu. Na zdjęciach jest indyjska zupa z soczewicą, papryką i pomidorami (12 zł), balti paneer, czyli ser indyjski w sosie na bazie pomidorów z orzechami nerkowca (33 zł), kurczak tikka pieczony w piecu Tandoor (19 zł), channa masala, czyli ciecierzyca z papryką i pomidorami w kremowym sosie (20 zł), biryani z krewetkami (45 zł) oraz dodatki: papadams, chrupiące chipsy z indyjskiej mąki (3,50 zł), raita (6 zł), pieczywo naan (10 zł) oraz smażony ryż z kminkiem (10 zł).

jedzenie na dowoz krakow

jedzenie na dowoz krakow

jedzenie na dowoz krakow


Podsumowanie

W mojej opinii plusy LUNCH24.com dla użytkowników przedstawiają się tak:

➕ możliwość tworzenia zamówień grupowych,
➕ SMS informujący o odebraniu dań przez kuriera,
➕ możliwość śledzenia dokładnej drogi kuriera na mapie,
➕ na bieżąco aktualizowany czas dostawy,
➕ gwarantowany dowóz do 30 minut od momentu odebrania zamówienia z restauracji.

Minusy:

➖ wciąż jeszcze krótka lista współpracujących restauracji w Krakowie,
➖ podany orientacyjny czas dostawy na stronie głównej mało pomocny w przypadku dużych zamówień,
➖ brak ujednoliconego wysokiej jakości pakowania (ma się to jednak zmienić).

jedzenie na dowoz krakow


LUNCH24.com dla restauracji

Co LUNCH24.com oferuje restauratorom?

– autorski system realizacji dowozów z własną flotą kurierską, 
– panel managera lokalu, a w nim: pełne statystyki dostaw, automatyczne wystawianie faktur, monitorowanie kurierów oraz wewnętrzny komunikator ułatwiający kontakt z biurem obsługi klienta,
– aplikację dla pracowników restauracji (śledzenie całego procesu zamówienia, w tym zamawianie kuriera i powiadomienie w czasie rzeczywistym o jego czasie przybycia),
– ceny za dostawę zaczynające się od 2,50 zł/km,
– obsługę płatności przy dostawie kartą i gotówką oraz obsługę zamówień przedpłaconych.

W przyszłości LUNCH24.com ma też wprowadzić obrandowane opakowania i pomagać sfinansować restauracjom zakup zgrzewarek, aby zapewnić jak najwyższą jakość pakowania dostarczanych posiłków. Restauratorzy chcący współpracować z LUNCH24.com mogą się kontaktować pisząc na adres e-mail dawid@lunch24.com lub dzwoniąc pod numer: +48 797 107 670.

Co Wy sądzicie o LUNCH24.com? Ma szansę przebić się na krakowskim rynku dowozów? :)


Powyższy artykuł informacyjny powstał dla Was dzięki współpracy z LUNCH24.com

7 listopada 2017

Miodowy Piecyk (Kraków)


Miodowy Piecyk powstał w lutym tego roku, jak sama (zresztą dość infantylnie brzmiąca) nazwa wskazuje, na ulicy Miodowej, lecz niemal na samym jej szarym końcu, dzieląc róg z ulicą Halicką. Ze względu na tę lokalizację trochę na uboczu i z dala od nie tylko turystycznych szlaków, pewnie bardzo trudno do tej pizzerii trafić, jeśli się o niej wcześniej nie usłyszało.  

Pierwszy raz dotarłam tam, gdy testowałam dla Was aplikację Mniam. Zjadłam wtedy pizzę i pamiętam, że była nie tak cienka w środku jak mój ideał oraz trochę gumowata i niedostatecznie delikatna na obrzeżach, a to właśnie w cieście tkwi sekret doskonałej pizzy neapolitańskiej i to z niego czerpie się równie wielką hedonistyczną przyjemność, jak z dobrej jakości składników. Te drugie Miodowy Piecyk miał, tego pierwszego nie. Od tego czasu byłam w Piecyku ze dwa razy, a niedawno po dłuższej przerwie znów wróciłam z aparatem, by w końcu napisać recenzję.

Sala na pierwszy rzut oka nie robi wielkiego wrażenia, ale jakby się przyjrzeć, to widać, że ktoś się starał, by atrakcyjnie urządzić wnętrze: są designerskie lampy, w całości otwarta kuchnia, przy oknie wiszące siedziska (wygodne tylko na chwilę), w głośnikach gra nieco głośniejsza muzyka i ogólnie panuje bardzo niezobowiązująca, luźna atmosfera. Nie zapraszałabym tam nikogo na randkę ani na dłuższy wypad ze znajomymi, ale wpaść na obiad lub kolację, nawet sama  czemu nie?

Tego dnia w restauracji pracowały dwie kelnerki, obie bardzo miłe, uśmiechnięte i sprawnie obsługujące salę (która stopniowo wypełniała się gośćmi, ale gdy weszliśmy, tylko jeden stolik był zajęty  przez czworo Włochów, którzy na końcu zadowoleni i z dość sporym zdziwieniem spytali kelnerki: “How did you learn to make this pizza?”). Jedynym błędem obsługi było przyniesienie wina już nalanego w kieliszku  poprawnie jest nalać je przy stoliku, aby było widać, jakie wino się dostaje.

W dość krótkiej karcie jest jedno risotto, dwie zupy i dwa rodzaje gnocchi, trzy sałatki, cztery pasty, dużo pizz i dwa desery. Są jeszcze przystawki, mało oryginalne i przez to niezbyt porywające  z jednym wyjątkiem: karczoch (12 zł). Nie pamiętam kiedy ostatni raz widziałam w Krakowie karczocha podanego w ten sposób: na ciepło, upieczonego w całości, z dodatkiem czerwonego pieprzu i sosu holenderskiego. Do konsystencji tego ostatniego mogłabym się przyczepić, ale do smaku nie  całość była bardzo przyjemna. 

Jeśli chodzi o gnocchi z ostrą kalabryjską kiełbasą ‘ndują (25 zł) oraz pastę aglio e olio (16 zł), czyli włoski klasyk bazujący na czosnku i oliwie, muszę nadmienić, że były naprawdę, naprawdę pikantne. Jednak mimo lekko przesadzonej ilości peperoncino, ten ugotowany w punkt makaron (nie robiony na miejscu, ale tak dobry, że łatwo mogłabym się co do tego faktu pomylić) był świetnym przykładem najprostszej, ale bazującej na dobrym produkcie włoskiej kuchni. Świetne były też gnocchi z dodającą słodyczy karmelizowaną czerwoną cebulą, doskonałym, cudownie rozpływającym się żółtkiem, palonym masłem i szałwią, przybrane dużą ilością chrupiących i dodających świeżości pędów groszku.

Testując neapolitańskie pizzerie postanowiłam zawsze zamawiać Margheritę z pomidorkami i mozzarellą (lub podobną), by mieć jak najlepsze porównanie. Drugie podejście do Margherity D.O.P. (23 zł) w Miodowym Piecyku pozytywnie mnie zaskoczyło: ciasto było cienkie, a do tego chrupiące, lekkie i delikatne na zewnątrz oraz w odpowiednim stopniu, perfekcyjnie nadpalone. Doskonałe składniki (pomidory, mozzarella di bufala campana, parmigiano reggiano) robiły tu swoje, tak jak podczas pierwszej wizyty, jednak tym razem tej pizzy nie brakowało już nic!

Plus: smaczne jedzenie, świetna neapolitańska pizza, miła obsługa.
Minus: proste wnętrze.
Adres: ul. Miodowa 51 | mapa | FB | www
Polecam: miłośnikom pizzy neapolitańskiej.
Średnia ocena: 4.25 na 5.     Jedzenie – 4.5/5      Obsługa – 4.5/5       Wnętrze – 3.5/5          Ceny – 4.5/5

pizzeria neapolitanska na Kazimierzu
pizzeria neapolitanska na Kazimierzu

pizzeria neapolitanska na Kazimierzu

pizzeria neapolitanska na Kazimierzu