7 sierpnia 2018

Relacja: Bottiglieria 1881 & Slow Food Polska


26 lipca w restauracji Bottiglieria 1881 odbyła się kolacja, podczas której Jacek Szklarek, prezes i założyciel Slow Food Polska, uroczyście przekazał na ręce szefa kuchni Pawła Krasa odznaczenie z charakterystycznym czerwonym ślimakiem. Tym samym Bottiglieria 1881 dołączyła do grona krakowskich restauracji z rekomendacją Slow Food Polska (pozostałe to Albertina, Trzy Rybki, Qualita, Biała Róża, Ed Red czy Miodova). Dla stałych czytelników tego bloga nie będzie żadnym zaskoczeniem, gdy napiszę, że uważam Bottiglierię za jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą, krakowską restaurację, dlatego z przyjemnością przyjęłam zaproszenie na tę kameralną kolację. Zobaczcie, jakie dania zaserwował szef Paweł Kras podczas tego wydarzenia:

rekomendacja Slow Food Polska w krakowie
Amuse-bouche I
Bób, dashi i szczypiorek

rekomendacja Slow Food Polska w krakowie


Amuse-bouche II
Smażona grasica z domowym keczupem

rekomendacja Slow Food Polska w krakowie


Pieczywo
Trzy rodzaje chleba (w tym żytni na zakwasie czy z gorgonzolą i orzechami), wiejskie masło z solą, serek wiejski z olejem lubczykowym i lubczykiem

rekomendacja Slow Food Polska w krakowie
rekomendacja Slow Food Polska w krakowie
Pomidory ze Starego Kleparza
Winnica Jakubów / Yacobus Albae / Sekt / Radwanice, Dolny Śląsk

rekomendacja Slow Food Polska w krakowie


Pstrąg z Ojcowa
Dom Bliskowice / F16 / Bliskowice, małopolskie

rekomendacja Slow Food Polska w krakowie


Tatar z sarny "Dziki Trop"
Hople Poraj Paczków / Testatossa 16 / Paczków, opolskie

rekomendacja Slow Food Polska w krakowie


Intermezzo
Papierówka z pudrem z pietruszki

rekomendacja Slow Food Polska w krakowie


Turbot bałtycki
Hople Poraj Paczków / Carrera 15 / Paczków, opolskie

Bottiglieria 1881 Krakow


Polędwica wołowa od Barczyka
Hople Poraj Paczków / Quatro 15 / Paczków, opolskie

Bottiglieria 1881 Krakow


Kogel mogel z jeżynami

Bottiglieria 1881 Krakow


Mirabelka z Czańca
Seyval Blanc 2016 / Winnica Turnau / Baniewice, zachodniopomorskie

Bottiglieria 1881 Krakow

Sernik
Jagoda-jeżyna / Browar Wąsocz / Browar Wiślany / Warszawa

Bottiglieria 1881 Krakow


Pischinger / ucierane Ziemowita / rabarbar

Bottiglieria 1881 Krakow
Bottiglieria 1881 Krakow
Trudno mi wskazać jednoznacznych faworytów tej kolacji. Do dziś pamiętam najbardziej kontrowersyjną propozycję szefa, czyli sernik z białą czekoladą, kruszonką migdałową i leśną borówką, który został podany z  uwaga  olejem z borowików i pudrem z podgrzybków. W pierwszej chwili, a nawet po pierwszych kilku kęsach, nadal dla niektórych nie brzmiało to przekonująco, ale przyznam, że gdzieś w połowie zaczęłam doceniać wdzięk tego połączenia. Ostatnio coraz częściej w świetnych restauracjach widuję nieco prowokujące kombinacje z użyciem nieoczywistych składników w deserach i doceniam je, choć nie zawsze lubię. Pawłowi Krasowi ten deser jednak w mojej opinii wyszedł świetnie, chociaż kubki smakowe potrzebowały chwili, by przyzwyczaić się do nowego smaku. Z kolei pomidory ze Starego Kleparza zachwyciły swoją prostotą i pełnią aromatu polskiego lata, jedynie z lekką nutą ponzu, pieprzu i ziół, w towarzystwie podpłomyka, majonezu ziołowego i żelu pomidorowego, sprawdziły się jako doskonała przystawka. Fantastyczny był też bezkonkurencyjny Pstrąg Ojcowski, uprzednio marynowany w soli, zestach cytryny i koprze, podany z dodatkiem oliwy z koperku i sosem z jabłek i selera naciowego. Świetne, odświeżające danie.

Serdecznie gratuluję szefowi kuchni Pawłowi Krasowi i całej, niesamowicie zgranej załodze restauracji. Dla zachęconych do odwiedzenia Bottiglierii dodam, że lokal ma obecnie wakacyjną przerwę  zostanie ponownie otwarty z dniem 20 sierpnia.

Dziękuję organizatorom kolacji za zaproszenie.

*



16 lipca 2018

Nowe restauracje w Krakowie: kwiecień-czerwiec 2018


Na poniższej liście, zawierającej nowe krakowskie lokale otwarte w okresie od kwietnia do czerwca, znajdziecie aż 24 adresy. W tym czasie otwarto między innymi aż trzy bary z mięsnymi kanapkami, trzy w pełni wegańskie miejscówki i dwie restauracje z kuchnią polską. Poza tym znajdzie się coś dla fanów kuchni ekwadorskiej, tajskiej, kalifornijskiej, francuskiej, pojawiło się także nowe miejsce na ramen i pizzę neapolitańską. Ale nie zdradzam wszystkiego  reszta poniżej!

nowe miejsca dania kontra ania


Podkreślam, że lista Nowych Miejsc to NIE jest moja lista polecanych restauracji  to jedynie informacyjne podsumowanie otwarć w Krakowie; większości z tych miejsc jeszcze nie odwiedziłam. Restauracje z moich recenzji, które rekomenduję, znajdziecie tutaj, pogrupowane według okazji lub rodzaju kuchni: Gdzie zjeść w Krakowie.

Kolejność na poniższej liście (mniej więcej) według daty otwarcia. Wszystkie zdjęcia użyte w tym zestawieniu zostały mi dostarczone przez restauracje na cele artykułu.

Korzystając z okazji pozdrawiam “dziennikarza”, który co trzy miesiące tworzy artykuł dla Kraków Nasze Miasto “inspirując się” moimi zestawieniami. Nie ma to jak stworzyć klikalny tekst w pięć minut korzystając z kilkutygodniowej pracy innej osoby. :)

Pod Złotym Karpiem  nowa polska restauracja bazująca na produktach regionalnych, usytuowana w pasażu Bielaka, tuż przy Rynku. Jej nazwa związana jest z zabytkową kamienicą, w której się znajduje. Pod Złotym Karpiem produktem przewodnim jest ekologiczny karp z zatorskiego łowiska  zjecie go na przykład w zupie rybnej z pikantną papryką (19 zł) lub przyrządzonego na maśle z sosem z zielonego jabłka i warzywami (39 zł). Ponadto w menu: policzki z dzika (47 zł), pierogi z kaczką (22 zł), żurek staropolski (19 zł) czy sernik krakowski z wiśniami w syropie (19 zł).
---
ul. Rynek Główny 10 | tel. 883 999 734  | FB | www

nowe restauracje w krakowie


Tofu Bistro   restauracja wegańska, która w swoich potrawach stara się nawiązywać do tradycyjnej polskiej kuchni (w menu jest wegańska maczanka krakowska). W Tofu Bistro zjecie także między innymi burger z boczniakiem (16 zł), kopytka w sosie serowym, chrzanowym lub pietruszkowym (14 zł), rosół z makaronem (7 zł) czy szarlotkę (8 zł). Oprócz regularnego menu, codziennie przygotowywane są dwa dania dnia  w poniedziałki bazują one na kaszach, we wtorek to naleśniki, w środy dania międzynarodowe, w czwartki propozycje fanów, a w piątki niespodzianka od szefa kuchni.
---
ul. Śląska 2 | tel. 607 922 232  | FB

nowe restauracje w krakowie


Meat & Roll  Mięcho & Buła  nowy, niewielki bar z kanapkami na Starowiślnej, prowadzony przez dwóch kolegów kucharzy (z czego jeden z 20-letnim doświadczeniem). W swojej ofercie ma siedem kompozycji: z wołowiną, wieprzowiną, kurczakiem i jedną wegetariańską. Zjecie tam na przykład kanapkę z duszonymi żeberkami, czerwoną kapustą i sosem BBQ (21 zł) czy z własnej roboty chorizo, sałatą, ogórkiem kiszonym, pieczoną papryką i salsą pomidorową (19 zł). Dla wegetarian  kanapka z portobello, szpinakiem, pomidorem, jajkiem sadzonym i sosem czosnkowym (16 zł).
---
ul. Starowiślna 68 | tel. 690 392 622 | FB

nowe restauracje w krakowie

Vegano Cafe  100% wegańska kawiarnia, oferuje produkty roślinne i bezglutenowe, takie jak ciabatty i tosty, ciasta i desery, świeżo wyciskane soki i smoothies, kawę z mlekiem roślinnym. Przykładowo ciabatta z twarożkiem, ogórkiem, czerwoną cebulą  15 zł, tost z awokado, suszonymi pomidorami i rukolą  9 zł (wersja bezglutenowa +3 zł), granola z jogurtem sojowym, owocami i konfiturą - 12 zł.
---
ul. Siemiradzkiego 25/1 | tel. 730 574 243 | FB

nowe restauracje w krakowie


Ur’TACOS  w połowie kwietnia w Truckarni stanął nowy food truck specjalizujący się we French Tacos, czyli wrapie składającym się z frytek, mięsa, sosu serowego i dodatków. U Ur'TACOS Kraków​ można samemu skomponować jego skład, a do wyboru oferowane są składniki takie jak baranina, shoarma, stripsy, falafel. Do każdego tacosa dobiera się sos, np. harissę, barbecue, sos algérienne oraz dodatki: krążki cebulowe, oliwki suszone pomidory i inne. Cena zależy od rozmiaru dania (20-35 zł). Ponadto Ur'Tacos raz w miesiącu serwuje marokański tażin w różnych odsłonach.
---
ul. Dajwór 21 | tel. 506 566 094 | FB

nowe restauracje w krakowie


Restauracja Sette  specjalnością tej nowej włoskiej restauracji jest między innymi pizza neapolitańska (18-33 zł) tworzona z takich składników jak mąka caputo rossa, pomidory San Marzano czy mozzarella di bufala D.O.P. Codziennie na miejscu przygotowywane są też świeże makarony: przykładowo tagliatelle z krewetkami i kremem krewetkowo-cytrynowym (33 zł) czy raviolo z serem kozim, ricottą, jajkiem, szałwią, palonym masłem i parmezanem (24 zł). W menu również arancini (3 zł), bruschetta (12 zł), oliwki (16 zł), focaccia (7 zł), risotto szafranowe z polędwicą wołową (49 zł), sałatka z ośmiornicą sous-vide (26 zł) i desery (10-16 zł).
---
ul. Zwierzyniecka 32 | tel. 739 057 777 | FB

nowe restauracje w krakowie


Szczęście Bistro  to niewielkie bistro powstałe w okolicach Ronda Matecznego specjalizuje się w kuchni zdrowej i zrównoważonej, w której nie używa się gotowych półproduktów, mięsa się dusi zamiast smażyć, a wszystkie dania przygotowywane są na świeżych warzywach i bulionach. Od 8:00 rano dostępne są kanapki, domowe ciasta i kawa, a od 9:30 bistro serwuje śniadania (angielskie, izraelskie, jajecznicę itd.  od 12 zł). Od godz. 12:00 do 20:00 podawane są lunche (codziennie inny, 19 zł) i dania takie jak świeży makaron z mulami, pomidorkami, szpinakiem i sosem winno maslanym  25 zł, sałatki, biryani czy maczanka krakowska  16 zł). Szczęście dysponuje dużym parkingiem, jest otwarte na pracujących na laptopach, a od sierpnia planuje wprowadzić dowozy.
---
ul. Tadeusza Szafrana 5A/U5 | tel. 733 933 060 | FB

nowe restauracje w krakowie


Nakryto  nowa restauracja z kuchnią polską na Kazimierzu, w swoich potrawach wykorzystuje regionalne produkty głównie z Małopolski oraz swoje: kiszonki, ogórki, rzodkiewki, kalafiory, zakwasy na barszcz czerwony i żurek. Od wtorku do piątku w godzinach lunchowych podawany jest "obiad" w cenie 19 zł (zupa, danie i deser). Przykładowe pozycje z menu: kotlet schabowy z kością smażony na smalcu (28 zł), pierogi z kaszą gryczaną i bryndzą (17 zł), sałatka z kaszą jęczmienną, rzodkiewkami i jajkiem (18 zł), podpłomyk z kaszanką i ogórkiem kiszonym (16 zł).
---
ul. Beera Meiselsa 14 | tel. 502 625 080 | FB | www

nowe restauracje w krakowie



Taj – nowy lokal na Kazimierzu, specjalizujący się w kuchni tajskiej. Wśród potraw, przygotowywanych przez siedmioro kucharzy z różnych regionów Tajlandii, znalazł się zarówno street food, jak i kuchnia domowa, tradycyjna i nowoczesna, w tym dania wegańskie. W menu na przykład: sałatka z zieloną papają i krewetkami (25 zł), cynamonowa zupa z tofu (17 zł), kurczak z woka z tajską bazylią i zieloną fasolką (27 zł), massaman curry z jagnięciną (45 zł), mango sticky rice (15 zł).
---
ul. Miodowa 19 | tel. 12 307 07 23 | FB | www

nowe restauracje w krakowie


Piekące Oko  mały lokal na Osiedlu Podwawelskim, specjalizujący się w pikantnym street foodzie. W menu pikantne skrzydełka (10 sztuk  14 zł), kanapki mięsne, np. z długo gotowaną wołowiną (25 zł) podawane z pikantną azjatycką sałatką albo z BBQ z bekonowym dżemem, serem cheddar i coleslawem z piri-piri. Na miejscu można skomponować sobie także własnego burgera z wołowiny lub jagnięciny  burger kosztuje 12 zł, dowolne dodatki i sosy z listy są płatne osobno.
---
ul. Dworska 2a | tel. 737 931 618 | FB

Carl & Bart Zabłocie – siostrzana restauracja Carl & Bart na Prądniku. Na Zabłociu postawiono głównie na śniadania, które są serwowane codziennie od 8 do 11 w cenie 10 zł (w zestawie z kawą lub herbatą) oraz na ofertę lunchową, która jest dostępna codziennie od 11 do 16 (także z dowozem)  zestaw zupa + drugie danie kosztuje 17 zł. W menu znajdziecie też m.in. sałatki, burgery, makarony (w tym bezglutenowe i pełnoziarniste), risotto, gnocchi, pizze i inne dania główne, takie jak kurczak zapiekany w szynce parmeńskiej z sosem maślano-szałwiowym (25 zł) czy filet z łososia z duszonym szpinakiem i sosem porowym (29 zł). Restauracja na ten moment jest nieczynna w weekendy.
---
ul. Wałowa 15 | tel. 731 732 096 | FB | www

nowe restauracje w krakowie


Aya Uma  food truck stacjonujący w Truckarni, specjalizujący się w kuchni Ekwadoru. W menu owoce morza, tradycyjnie marynowaną wieprzowinę, grillowane warzywa, tortille ziemniaczane i różne odmiany bananów serwowane na słono. Przykładowe dania: bolons – smażona masa ze słonych zielonych bananów wypełniona mozzarellą lub zasmażanym boczkiem z cebulką (15 zł); fritada – tradycyjne danie z Quito – pieczona marynowana wieprzowina podawana z ziemniaczaną tortillą zapiekaną z mozzarellą, sałatką agrio i smażonym czerwonym bananem (25 zł). Raz w miesiącu przygotowywane jest hornado (pieczona 12 godzin półtusza wieprzowa) oraz ceviche z krewetkami.
---
ul. Dajwor 21 | FB

nowe restauracje w krakowie


Winokran  w miejscu dawnej restauracji Carioca przy Krupniczej, powstał Winokran, który oferuje osiem kranów z winami z tradycyjnych winnic Europy, koktajle na bazie wina, zakąski do wina i międzynarodową kuchnię. W menu na przykład: gazpacho z pieczywem (14 zł), focaccia z hummusem z suszonymi pomidorami (16 zł), tagliatelle z pesto bazyliowym (22 zł), portobello faszerowana gorgonzolą i boczkiem (14 zł), tarta z szynką serrano i cukinią (16 zł), mus z marakui (12 zł).
---
ul. Krupnicza 6 | tel. 512 465 930 | FB

nowe restauracje w krakowie


Ramen People  w maju, po szkoleniu i pracy w ramen shopie w Jokohamie, Ramen People​ otworzył drugi lokal w znacznie większej i wygodniejszej przestrzeni. Menu w drugiej lokalizacji jest znacznie bardziej obszerne  do wyboru jest aż 10 różnych ramenów (28-33 zł), w tym jeden wegetariański, dwa wegańskie i jeden dla dzieci (15 zł). Na Czystej również zjecie znane Wam z ul. Dajwór azjatyckie kiszonki  kimchi, grzyby i kiełki fasoli mung z dodatkiem oleju chilli (5-8 zł). W poniedziałki lokal jest nieczynny.
---
ul. Czysta 8 | tel. 882 020 402 | FB

nowe restauracje w krakowie


Turlaj Klopsa  food truck ze zdrową kuchnią roślinną, wykorzystujący produkty takie jak czarny ryż, fasola adzuki, płatki drożdżowe, płatki jaglane, kasza gryczana; w swojej kuchni nie używa rafinowanego cukru i mąki, ani nie smaży na oleju. Przy każdej pozycji w menu wypisane są wartości odżywcze dania. Potrawa składająca się z bazy, sosu i klopsów (jarmużowych, batatowych, wieloroślinnych) kosztuje 13 lub 16 zł w zależności od wielkości dania. Turlaj Klopsa serwuje także smoothie i lemoniady oraz domowe wegańskie, bezglutenowe i bezcukrowe ciasta.
---
al. Juliusza Słowackiego 3 | tel. 608 463 498 | FB

nowe restauracje w krakowie


Mezzalians  po zawirowaniach z poprzednią lokalizacją, Mezzalians otwarto w końcu przy ul. Kalwaryjskiej w Podgórzu. Lokal specjalizuje się w kuchni syro-libańskiej z nutą Bliskiego Wschodu. W menu dania mięsne, wegetariańskie oraz wegańskie. W karcie na przykład: kebap z baraniny na chlebie arabskim (21 zł), foul (18 zł), warzywa z grilla (14 zł), zupa z czerwonej soczewicy (10 zł), ciasto daktylowe z pieczonymi owocami i jogurtem miętowym (12 zł). Psy w Mezzaliansie są mile widziane.
---
ul. Kalwaryjska 66 | tel. 514 257 905 | FB

nowe restauracje w krakowie


Parampara Indian Cuisine & Culture  szefem kuchni tej nowej indyjskiej restauracji została znana w krakowskim świecie kulinarnym Sheuli Bhowal, założycielka Yummy India, Krakow, która od 12 lat serwuje w Krakowie dania z różnych zakątków Indii. Restauracja chce łączyć tradycyjną kuchnię indyjską z polską gościnnością ("parampara" znaczy "tradycja"). W karcie przykładowo: ekologiczna baranina w pikantnym sosie z kolendrą (35 zł), bakłażan w sosie pomidorowym z czarnuszką (24 zł), soczewica w sosie z prażonego kokosa z kardamonem (20 zł), a na deser w sezonie można dostać... lody ze Starowiślnej w trzech smakach (12 zł). Dostępne jest także specjalne menu dla dzieci. Restauracja jest czynna codziennie, a w tygodniu od 12:00 do 16:00 oferuje zestawy lunchowe  do wyboru opcja mięsna i wegetariańska (18-22 zł), na miejscu i na wynos.
---
ul. Starowiślna 36 | tel. 575 832 020 | FB | www

nowe restauracje w krakowie


Mavericks  znajdziecie tu dania w stylu kalifornijskim z nutą smaków Azji, Meksyku i Europy. Przykładowo: krem z kukurydzy z mlekiem kokosowym (19 zł), sałatka z orkiszem, marynowaną gruszką, awokado, serem kozim (28 zł), grillowany stek rib eye (110 zł), kanapka reuben (36 zł), cynamonowe churros (22 zł). W menu dostępne są także zestawy  w cenie 90 lub 120 zł  do dzielenia się w grupie co najmniej 4 osób; przekąski, dania główne, dodatki i desery serwowane są wtedy na dużych talerzach i podzielone na kawałki, co sprzyja  wspólnemu ucztowaniu. Jest również dostępne specjalne menu dla dzieci.
---
ul. Pawia 3 | tel. 12 660 05 00 | FB | www

nowe restauracje w krakowie


Fiszka  sieć smażalni szprotek, otworzyła swój punkt niedawno na Placu Nowym na Kazimierzu. 100 g szprotki smażonej w głębokim oleju podane ze świeżą cytryną to koszt 9 zł. Szprotki sprzedawane są także w większych porcjach oraz w zestawach z frytkami, a także w wersji bezglutenowej (cena tak sama). Do wyboru 9 sosów. Przed złożeniem zamówienia jest możliwość degustacji.
---
ul. Plac Nowy 4 | tel. 500 047 231 | FB

Obwarzakow  lokal specjalizujący się w kanapkach z obwarzanków krakowskich (pochodzących z piekarni, która używa tłuszcz roślinny zamiast zwierzęcego), na słodko i na słono. Obwarzanki są grillowane (wraz ze składnikami) lub podgrzewane, a kanapki komponowane są z czterech kategorii składników: mięsnych, rybnych, wegetariańskich i wegańskich  niektóre z nich wytwarzane są na miejscu, a niektóre pochodzą od lokalnych dostawców. Jedna kanapka kosztuje od 8 do 15 zł.
---
ul. Krakowska 31 | tel. 798 923 633 | FB

nowe restauracje w krakowie


Bistro Bazaar  bistro we francuskim stylu powstałe w miejscu MAMA resto bar, tuż przy Placu Nowym. Oferuje europejskie wina rzemieślnicze, z czego wiele na kieliszki. Posiada własną piekarnię, gdzie wypieka chleby na naturalnym zakwasie oraz francuskie pszenne bagietki, które serwuje do każdego dania. W menu przykładowo: smalec z mangalicy z grzankami (15 zł), ozór cielęcy z chrzanem i kwaśną śmietaną (25 zł), ślimaki w szpiku wołowym (28 zł), ossobuco z puddingiem ziemniaczanym i fasolką szparagową (39 zł), pstrąg zawojski z masłem ziołowym, ogórkiem małosolnym i frytkami (34 zł).
---
ul. Meiselsa 24 | tel. 797 422 002 | FB | www

nowe restauracje w krakowie


Nowy Kraftowy  lokal z obszernym ogródkiem, powstał w miejscu po Atelier przy Placu Nowym na Kazimierzu. Oferuje 25 lanych piw kraftowych, zarówno polskich, jak i zagranicznych browarów oraz 50 pozycji piw butelkowych. Na miejscu można także zjeść pizzę w cenie od 17 do 25 zł  do wyboru jest 8 pozycji, m.in. Chilli Pork z sosem musztardowo-miodowym, mozzarellą, duszonym mięsem wieprzowym, ogórkiem kiszonym, czerwoną cebulą, płatkami chilli i szczypiorkiem (25 zł) czy Vegetariana z grillowaną cuknią, papryką, karczochami i pomidorkami koktajlowymi (23 zł).
---
ul. Plac Nowy 8 | tel. 12 307 40 40 | FB

nowe restauracje w krakowie


Halicka Eatery & Bar  restauracja należąca do hotelu PURO, który niedawno otwarto przy ul. Halickiej na Kazimierzu. W menu, które w dużej części bazuje na lokalnych i sezonowych składnikach, znajdziecie przykładowo jajo kacze ze struganymi warzywami, palonym masłem i młodymi sałatami (24 zł), młode ziemniaki z jajkiem confit, boczkiem, letnią truflą i zsiadłym mlekiem (23 zł), pappardelle z bobem, suszonymi pomidorami i selerem naciowym (23 zł), schab z mangalicy z kurką, olejem sosnowym, pieczonymi warzywami korzeniowymi (58 zł), a na deser chałwę z gorzką czekoladą, rabarbarem i maliną (22 zł) czy sery zagrodowe (34 zł).
---
ul. Halicka 14A | tel. 12 889 90 40 | FB

nowe restauracje w krakowie


Pogromcy Meatów  nowy bar z kanapkami na Kazimierzu, niektórym już znany z Warszawy. W menu znajdziecie 6 propozycji kanapek mięsnych  z ozorem, kaczką, żebrem, pastrami, burgerem (26-30 zł), jedną wegetariańską  z marynowanym burakiem, pieczoną papryką i piklowaną cebulą (22 zł), dwie sałatki oraz frytki  z batatów (16 zł) i belgijskie (10 zł). Menu w tej formie obowiązuje do końca lipca, później zostaną wprowadzone zmiany.
---
ul. Dajwór/Na przejściu | tel. 509 809 960 | FB

Byliście już w którymś z miejsc z listy powyżej? Dajcie znać, jak było! :)
Zajrzyjcie też do poprzedniej listy otwarć w Krakowie – TUTAJ.

Przy okazji przypominam o wybraniu następujących ustawień przy moim fan page'u (w przeciwnym razie Facebook nie będzie pokazywał Wam wszystkich moich postów):




8 czerwca 2018

Tel Awiw – gdzie zjeść?


Plan był taki, że nie dowiem się, dokąd lecę, aż do momentu lądowania. Dzięki omijaniu wzrokiem ekranów i słuchawkom na uszach prawie mi się to udało. Niestety nie przewidziałam jednego wyświetlacza, który, tuż przy wejściu do lotniskowego autobusu, świecił dużym czerwonym napisem, którego nie dało się nie zauważyć: Tel Aviv!

tel aviv jedzenie restauracje


Jako że ten wyjazd to była dla mnie niespodzianka, siłą rzeczy w ogóle się do niego nie przygotowałam, ale doskonale zrobiła to osoba mnie porywająca, która wybrała kilka najważniejszych adresów. :) Resztę kulinarnej wycieczki mieliśmy zaplanować wspólnie na miejscu. Od razu powiem, że w Tel Avivie jest tyle wspaniale zapowiadających się restauracji, że tę listę “gdzie zjeść” traktujcie wyłącznie jako spis mojej restauracyjnej trasy, częściowo zaplanowanej, częściowo przypadkowej, ale nader udanej. Żeby sprawdzić wszystkie kuszące adresy, musiałabym w Tel Awiwie spędzić ze trzy tygodnie, a nie kilka dni. Oj, i chętnie bym to zrobiła!

HaMinzar (Alenby 60)


Do Tel Awiwu dotarliśmy w sobotę, ni to w porze lunchowej, ni to w porze kolacji, szukaliśmy więc fajnego miejsca na przekąszenie czegoś dobrego i niedrogiego przed zaplanowaną wieczorną wizytą w Mashyi. Nie mogliśmy trafić lepiej – pyszny pieczony batat z fetą i tahini (38 szekli) oraz aksamitny hummus z jajkiem na twardo (25 szekli) w akompaniamencie schłodzonego izraelskiego wina, wśród samych lokalsów, na świeżym powietrzu i na dodatek w złotym świetle zachodzącego słońca był doskonałym startem naszej wycieczki i dokładnie tym, czego potrzebowaliśmy po podróży. Zapiszcie sobie ten adres, bo jest tam przesmacznie, klimatycznie i niedrogo!

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje
tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje


Mashya (Mendeli 5)


Jedna z najlepszych restauracji w Tel Awiwie zawdzięcza swoją renomę szefowi (Yossi Shitrit), który oferuje innowacyjną współczesną kuchnię z wpływami marokańskimi. Nowoczesne, modne wnętrze, świetna atmosfera i wyluzowana, pomocna obsługa sprawiają, że niesamowicie miło spędza się tam czas. Absolutnie każde danie, którego spróbowałam, pod względem smaku było perfekcyjnie dopracowane w najmniejszym szczególe. Było zaskakujące, wzruszające i zapadające w pamięć.

W Mashyi zaczynamy od amuse-bouche, czyli minipity z tahini i szakszuką. Na przystawkę wzięliśmy sałatkę z pszenicy z kolendrą, oliwkami, pomarańczą skrytą pod sashimi z czerwonego tuńczyka (62 szekle) oraz sałatkę, która wyglądała jak – za przeproszeniem – kupka trawy, jednak po wymieszaniu wszystkich składników, czyli drobniutko posiekanej rukoli, daktyli medjool, ananasa, miodu o smaku awokado i kremowego jogurtowego sera (labane), doszłam do wniosku, że to jedna z najlepszych rzeczy, jakie jadłam w ostatnich miesiącach (54 szekle).

Nie inaczej było z kalmarami i krewetkami w egipskim stylu, z dodatkiem zielonej fasoli i topinamburu, gdzie całość genialnie podkreślał nieco cytrusowy drobiowy wywar z kurkumą i sokiem z cytryny (142 szekle). Zachwyciła również krojona soczysta picanha, z wywarem z lokalnych ziół, cebulą i grillowaną... sałatą, podana z kaszą bulgur z karmelizowaną cebulą i aromatycznym cynamonem (98 szekli). Deser – “ciasto” z ricotty z klementynkami, sorbetem z brązowego cukru, liofilizowanymi malinami i płatkami migdałów (48 szekli) – był doskonałym zwieńczeniem kolacji. Koniecznie idźcie, jedzcie i smakujcie. I nie zapomnijcie o rezerwacji z kilkudniowym wyprzedzeniem!

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje


HaKovshim (Ha-Kovshim 48)


Na drugi dzień bardzo chciałam spróbować prawdziwej szakszuki, niestety wszystkie polecane miejsca nie były nam po drodze, ale trafiliśmy do niewielkiego uroczego bistro HaKovshim i byliśmy bardzo zadowoleni z naszego wielkanocnego śniadania. Szakszuka z fetą (54 szekle) i kiełbaską (pikantna! za 53 szekle) została zaserwowana z sałatką z pomidorów i ogórków, tahini i pieczywem. Do tego napar ze świeżych liści mięty i można zaczynać dzień! (Uwaga, jedna szakszuka spokojnie wystarczy na dwie osoby).

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje



Carmel Market – Shuk Ha'Carmel (HaCarmel)


Będąc w Tel Awiwie nie można nie odwiedzić najsławniejszego targu w mieście, czyli Shuk Ha'Carmel. To tam mieści się podobno jedno z najlepszych miejsc na hummus – nazywa się Hummus HaCarmel i wygląda dość charakterystycznie, bo jak... synagoga. Niestety było zamknięte za każdym razem, gdy tamtędy przechodziliśmy. Na pocieszenie jadłam dorodne truskawki i piłam sok ze świeżych granatów i pomarańczy – bardzo polecam połączenie tych dwóch owoców, jest przepyszne i doskonale orzeźwiające w upalne dni (sam granat też uwielbiam, jednak może czasem mieć gorzkawe nuty, a pomarańcza fajnie je przełamuje).

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

Taizu (Derech Menachem Begin 23)


Izraelski szef kuchni Yuval Ben Neriah, zainspirowany podróżami po Azji, w swojej nagradzanej “Asiaterranean restaurant” stawia na fuzję smaków azjatyckich i śródziemnomorskich. Dania podawane są na środek stołu, aby goście mogli się nimi dzielić. Posiłek w Taizu nie należy do najtańszych, ale możecie wybrać się tam – tak jak my – w porze lunchu, gdzie zjecie danie główne plus przystawkę w cenie tego pierwszego (za niektóre pozycje trzeba dopłacić 20 szekli).

Taizu to jedyne w swoim rodzaju doświadczenie. W pamięć najbardziej zapadło mi Wild Fish Ceviche (+20 szekli), czyli ceviche z okonia morskiego z dodatkiem chilli, galangalu, limonki kaffir, kokosa, ogórka, orzeszków ziemnych i oleju chilli – smakowało jak połączenie curry z ceviche, kremowe, pikantne i odświeżające jednocześnie, z mocną nutą limonki, jak na dobre ceviche przystało. Doprawdy ciekawe doznanie. Doskonałe było również Wild Fish Sashimi – sashimi z czerwonego tuńczyka, podawane z trawą cytrynową, karmelizowanymi szalotkami, prażonym ryżem jaśminowym (+20 szekli).

W ramach dań głównych postawiliśmy na bardziej indyjskie nuty, ale w menu znajdziecie smaki całej Azji. Ja jadłam Hummus Koftas, czyli klopsiki z dodatkiem świeżego kokosa, młodych cukinii, tajskiej fasolki, zielonego mango (95 szekli), a mój towarzysz – Rump Steak Masaman z kaszmirskim chilli, galangalem, kokosem, orzeszkami ziemnymi i bazylią (98 szekli). Na deser był grillowany ananas z białą czekolada, kremem waniliowym, donutami i kruszonką (54 szekle). Menu w Taizu jest tak różnorodne i intrygujące, że najlepiej wybrać się tam większą grupą, by spróbować jak najwięcej azjatycko-śródziemnomorskich smaków.

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje
tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

Santa Katarina (Har Sinai 2)


Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, aby w trakcie tak krótkiej wycieczki odwiedzić tę samą restaurację dwa razy, niezależnie od tego, jak bardzo mi smakowało za pierwszym razem. Do teraz! Santa Katarina to kulinarne odkrycie naszego wyjazdu i jedno z tych miejsc, które mi uświadamiają, czego tak naprawdę wciąż brakuje w Krakowie i imponują wysokim poziomem prostej, ale doskonałej kuchni.

Koniecznie zacznijcie od jakiegoś drinka, są przepyszne. Mój ulubiony to “Desert Storm” z kokosowym Bacardi, Bacardi Gold, miodem daktylowym, limonką, piwem imbirowym i octem z orzechów pecan (44 szekle). Jeśli tylko będzie w menu, na przystawkę weźcie “Fricassee” – to kanapka z tunezyjskiego pieczywa (smażonego, nieco słodkiego, trochę chrupkiego z zewnątrz) z mięsistym tuńczykiem, pastą dyniową i mocnymi, wyczuwalnymi nutami kiszonej cytryny. Marzę, by ją jeszcze kiedyś zjeść!

Świetnie doprawiony soczysty kebab barani z pieczonymi w piecu taboon warzywami z dodatkiem tahini (82 szekle) to doskonałość w swojej prostocie. Te warzywa cechowały się pełnią smaku, którą wprost trudno mi opisać. Polecam też rybnego kebaba z zieloną salsą, perskim ryżem i arancini z labneh (88 szekli), a na deser krem z mascarpone i semoliny z truskawkami i wodą różaną (“Beirut Nights”, 42 szekle).

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje
tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje
tel aviv jedzenie restauracje
Jeśli chcecie spróbować kuchni Santa Katariny w niższej cenie, to wybierzcie się tam w porze lunchu. Serwowany jest z mrożoną herbatą i mnóstwem małych przekąsek w cenie dania głównego. Dostaniecie między innymi jerozolimski bajgel, domowej roboty musabbahę (podawana na ciepło długo gotowana, miękka cieciorka z dodatkiem hummusu, tahini, oliwy, soku z cytryny i przypraw), sałatkę z bakłażana, domowe pikle warzywne, falafele i pieczone warzywa w piecu Taboon z oliwą i pastą sezamową. W ramach dania głównego wybraliśmy musabbahę z kalmarami, tahini, fulem (pastą z bobu) i ugotowanym jajkiem (80 szekli) oraz soczystego kurczaka “M’saheb” z sumakiem i marynowaną czerwoną cebulą (72 szekle). I znowu było przesmacznie.

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje


Santa Katarinę trudno znaleźć, bo nie ma żadnego szyldu. Idąc ulicą Allenby w kierunku ulicy Sderot Rothschild, skręćcie tuż przed Wielką Synagogą w uliczkę w prawo – na wprost zobaczycie ciąg restauracji z ogródkami. Santa Katarina jest na samym końcu po lewej stronie. Restauracja jest pełna lokalsów, rezerwacja jest więc absolutnie konieczna, najłatwiej zrobicie ją przez fan page’a Santa Katariny na Facebooku. Już Wam zazdroszczę!

tel aviv jedzenie restauracje
tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje
tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

Abu Hassan (Ha-Dolfin 1)


To chyba jedno z najsłynniejszych kulinarnych miejsc na Bliskim Wschodzie. Od ponad 50 lat pod tym adresem powstaje hummus, który przyciąga tłumy i Was też powinien. Nie ma menu, nie ma rachunków, do wyboru są tylko trzy rodzaje hummusu: tradycyjny, z fulem (bobem) i na ciepło, z całymi ziarnami cieciorki (musabbaha). Nie ma się co zastanawiać – należy wziąć wszystkie trzy i się delektować. Ten hummus ma  niewiarygodnie aksamitną i lekką konsystencję – niczym bita śmietana – a w smaku da się wyczuć ewidentną nutę cytryny, może nawet bardziej niż tahiny. Do stolika podawany jest ekspresowo, z pitą i ćwiartkami cebuli. Jeśli kolejka oczekujących na stolik jest zbyt długa, zawsze możecie zabrać hummus z pitami na wynos i usiąść na pobliskim murku lub na schodach, w cieniu jakiejś wąskiej uliczki.

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje
tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje
tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

Miznon (King George 30)


Miznon często przewija się w przewodnikach po Tel Awiwie w kategorii “street food”, Wy też gorąco polecaliście mi to miejsce. Sercem lokalu jest duża otwarta kuchnia, która pozwala na podglądanie pracy kucharzy, gdy stoi się w kolejce po zamówienie. W oszklonym schowku nad barem piętrzą się ściśnięte, surowe (jeszcze) kalafiory – w Miznonie pieczone są one w całości (z liśćmi) z odrobiną oliwy i podawane na papierze, jedynie z kryształkami gruboziarnistej szarej soli (32 szekle). Wiem, że z opisu nie jest to nic ekscytującego, ale wierzcie mi, to był prawdopodobnie najlepszy kalafior, jaki jadłam w życiu – Eyal Shani, szef kuchni i twórca Miznona oraz kilku innych popularnych kulinarnych adresów, znany jest właśnie z tego, że tworzy niezapomniane dania z najprostszych składników. 

W Miznonie zadowoleni będą zarówno wegetarianie, jak i mięsożercy, bo opcji wege i mięsnych jest w karcie mniej więcej tyle samo. Z tych drugich koniecznie skuście się na tajemniczo brzmiące “Deep satisfaction” (48 szekli), czyli mięsną kanapkę w picie, która spokojnie mogłaby konkurować z wyczynami uwielbianego krakowskiego Meat & Go. Nie przegapcie: po prawej od baru są różnorakie sosy dostępne bez ograniczeń, a także darmowa woda.

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje
tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

Olive Korner (Bograshov 35)


Tu trafiliśmy w pośpiechu, głodni i nieco sfrustrowani, że inne miejsce było nieczynne. Zjedliśmy ogromne szakszuki (z bakłażanem i fetą – mniam!), podawane z oliwkami, sałatką i pieczywem (rachunek wyniósł 270 szekli za dwie osoby). Było smacznie, ale ta w HaKovshim smakowała nam bardziej.

tel aviv jedzenie restauracje
tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje

tel aviv jedzenie restauracje
tel aviv jedzenie restauracje

Men TenTen Ramen Bar (Yavne 38)


A na koniec spróbowałam jeszcze najlepszego ramenu w mieście (52 szekle). Men TenTen Ramen Bar to dosłownie kopia istniejącego w Tokio ramen baru, łącznie z menu stworzonym przez tego samego japońskiego szefa kuchni, który działa w stolicy Japonii. Porcja  jest tam stosunkowo nieduża, ale to dobra wiadomość, bo oznacza, że nawet w Tel Awiwie znajdzie się miejsce na ramen. ;) 

tel aviv jedzenie restauracje


Odwiedziłam już wiele krajów, mam wiele ulubionych miejsc na świecie i zupełnie nie spodziewałam się, że Tel Awiw tak bardzo mi się spodoba. A jednak czuję, że w moim osobistym rankingu najlepszych miast zajął drugie miejsce, tuż po ukochanej Lizbonie. Na pewno sporo punktów zdobył długą, piaszczystą plażą kontrastującą z turkusem Morza Śródziemnego, ale jedzenie – tak świeże, intensywne, różnorodne, niezapomniane! – sprawia, że to wymarzone miejsce na kulinarną wycieczkę. Pewnie tam jeszcze wrócę, może nawet nie raz. 

Żałuję jedynie tego, że nie udało mi się zjeść w najsławniejszych miejscach z falafelem (Frishman Falafel i Hakosem). Oba miejsca w okresie świątecznym były niestety zamknięte – do każdego z nich zrobiłam trzykrotne podejście o różnych porach i w różne dni, bezskutecznie. Cóż, może Wy będziecie mieć więcej szczęścia, a ja tymczasem już tworzę listę na kolejną wizytę w Tel Awiwie… :)

tel aviv jedzenie restauracje




Gdzie spać w Tel Awiwie?


My nocowaliśmy w Ultra Tel Aviv Boutique Hotel i byliśmy bardzo zadowoleni z tej lokalizacji w centrum miasta – dosłownie kilka kroków od plaży i wszędzie da się dojść na piechotę. Jak zwykle rezerwowałam go przez Booking. Jeśli skorzystacie z mojego linka polecającego do rezerwacji Waszego hotelu (któregokolwiek), to otrzymacie 50 zł zwrotu na kartę kredytową po swoim pierwszym pobycie z Booking.

Inne moje relacje z podróży znajdziecie tutaj. A na Instagramie możecie śledzić je na bieżąco. :)