13 lutego 2018

Chez Nicholas (Kraków)


Chez Nicolas to francuska restauracja prowadzona przez chińskiego szefa kuchni, który przez wiele lat zdobywał doświadczenie we Francji, między innymi w gwiazdkowych restauracjach. Została otwarta na początku listopada przy ulicy Lwowskiej w Krakowie. Pierwszy raz wybrałam się tam z dwójką znajomych poza weekendem, w dzień, gdy Nicolas przygotował ostrygowe menu. Drugi raz  w ubiegłą niedzielę.

Kiedy zobaczyliśmy zagraconą kuchnię i nieposprzątane stoliki po poprzednich gościach, oraz gdy zdałam sobie sprawę, że Nicolas nie ma kelnera i robi wszystko sam: nakrywa, sprząta, zmywa, gotuje, nakłada i zanosi gościom jedzenie, a jeszcze w tym wszystkim jakimś sposobem ma czas, by z każdym z osobna porozmawiać, polecić wino, poopowiadać o składnikach, byłam niemal pewna, że na jedzenie poczekamy ze dwie godziny. O dziwo, wcale nie było tak źle.

Pomalowana na granatowo jedyna sala połączona z otwartą kuchnią jest niewielka, ale z powodzeniem zmieści kilkanaście osób. Przy barze jest też parę miejsc  siedziała przy nim para zajadając się ostrygami i rozmawiając z szefem tak, jakby byli w jego domowej kuchni i gadali niczym najlepsi znajomi. Odnowione, sprowadzone z paryskiego sklepu z antykami stoły i piękne srebrne sztućce dość mocno kontrastują stylem z zawieszonymi przy oknach światełkami choinkowymi w kolorach francuskiej flagi. Na drzwiach wisi kartka “Reservation only”; niektórzy faktycznie byli odsyłani z kwitkiem, jeśli nie mieli rezerwacji, mimo że były wolne miejsca w lokalu. 

Nie mogliśmy nie skusić się na holenderskie ostrygi  sprowadzone z Amsterdamu, gigantyczne, mięsiste, świeżuteńkie. Gdy Nicolas brał je do ręki i wąchał, niemal skakał z radości. Zamówiliśmy menu degustacyjne składające się z dziesięciu ostryg (195 zł/os): na początek podano (1) ostrygę bez żadnych dodatków, następnie (2) z beszamelem, (3) ze szpinakiem, parmezanem i białym winem, (4) z grzybami, sosem szpinakowym i koniakiem, (5) prowansalską z czosnkiem, kolendrą, pietruszką i anchois, (6) z czarnym pomidorem, liściem laurowym, tymiankiem i czosnkiem, (7) słodko-kwaśną z sokiem pomarańczowym i czerwonym octem balsamicznym, (8) z niebieskim serem francuskim i jajkiem przepiórczym (wspaniała!), (9) ostrygę na ostro z kolendrą, a na koniec (10) z carpaccio wołowym i czarną truflą (doskonała). Choć zazwyczaj jem ostrygi bez żadnych dodatków (jedynie z kilkoma kroplami cytryny), bardzo przypadły mi do gustu te kreatywne połączenia.

Aż trudno było uwierzyć, że jesteśmy w Krakowie. Produkty takiej jakości są rzadkością w naszym mieście. Jeśli tylko będzie kolejna okazja, spróbujcie tych ostryg, mowę Wam odejmie! Tego dnia zamówiłam też lekką, bardzo smaczną zupę szpinakowo-cebulową oraz talerz świetnych wędlin z chlebem i masłem (18 zł), do których Nicholas podał gruboziarnistą szarą sól z Guérande. Moi towarzysze skusili się również na danie z kaczki  wymyślone na poczekaniu  o ile dobrze pamiętam z piklowanymi rzodkiewkami, ciemnym sosem z czekoladą, grzybami i świeżą kolendrą. Spróbowałam odrobinę  sama kaczka była przyrządzona świetnie, ale trzeba przyznać, że porcyjka była niewielka.

W ubiegły weekend próbowałam carpaccio wołowego (21 zł), pokrojonego ultracienko, z dużą ilością dobrej oliwy i pokruszonym parmezanem, doskonałego w swojej prostocie. W ramach dania głównego padło na jedną pozycję z menu brzmiącą dla nas trochę tajemniczo: “Navarin Beef, caramelised onion” (68 zł) i jedną spoza, którą właściwie sama skomponowałam korzystając z ostatniej porcji jagnięciny (68 zł), do której jako dodatek zamówiłam ziemniaki i karczocha z Bretanii, który uśmiechał się do mnie z karty przy innym daniu. 

W weekendy zawsze dostępne jest też menu degustacyjne, doprawdy w śmiesznej cenie, bo 68 zł za 5 dań. Warto dodać, że menu jest właściwie angielsko-francuskie, jedno na całą salę, wypisane ręcznie, podawane do stołu w złotej ramce. Kelner (bo w weekendy Nicholas ma jednego kelnera do pomocy), choć trochę oszczędnie, wyjaśnia kartę również po polsku. Większość dań Nicholas podaje osobiście i wtedy  po angielsku  ze szczegółami objaśnia każdy talerz, zawsze na koniec zapyta też, czy smakowało. 

Przy pierwszym kęsie jagnięciny aż zamknęłam oczy z zachwytu. Nie wiem, czy kiedykolwiek jadłam lepszą. Pełnię smaku, którą eksplodowała, aż trudno opisać. Mięso było macerowane przez dwa dni, przyrządzone tylko z odrobiną kuminu, tak jak pieczony, delikatnie chrupiący z zewnątrz ziemniak. Pod nim  aksamitne, mleczne puree ziemniaczane, z gdzieniegdzie nakapanym niezwykle wyrazistym, dość słonym sosem na bazie czosnku, kolendry, pietruszki, który dopełniała nuta anchois. Wołowina, pokrojona w cieniutkie plastry, duszona przez osiem godzin w wołowym wywarze, również zachwyciła delikatnością i intensywnością smaku nie do opisania. Podana z kapustą pak choi, marchewką, karmelizowaną cebulą i tym samym subtelnym musem ziemniaczanym.

Tarta jabłkowa (15 zł), jedyny dostępny deser, z kwaskowatymi jabłkami i słodziutką kruszonką była bardzo domowa, bardzo wilgotna, ale też niestety bardzo zimna, jakby właśnie została wyjęta z lodówki, za co mały minus. Towarzyszyła jej gładziutka gęsta śmietana z dodatkiem brązowego cukru. Przy płaceniu rachunku jedynym zgrzytem była cena francuskiej wody mineralnej  12 zł za 0,33 ml. Myślę, że uczciwie byłoby dać gościowi wybór i zaproponować też znacznie tańszą, polską wodę.

Jestem pewna, że formuła Chez Nicolas nie wszystkim przypadnie do gustu. Trzeba być otwartym i gotowym na zupełnie inne doświadczenie, przebaczyć pewne niedociągnięcia, zgodzić się na nieperfekcyjny serwis, szalenie krótkie menu, czasem na nierówne odstępy podawania dań czy długo niesprzątane naczynia. Czuję jednak, że urok tego lokalu tkwi właśnie w tym, że to nie jest zwykła restauracja. Wchodząc do Chez Nicolas, wchodzi się do domu człowieka pełnego pasji, który całym sercem kocha dobre jedzenie. I przy okazji ma talent do wydobywania esencji smaku i wynajdywania najwyższej jakości produktów. Oby zadomowił się w Krakowie na długo.

Plus: kapitalne produkty, duża elastyczność menu (zawsze można zamówić też wersję wegańską lub wegetariańską), szef kuchni pełen pasji.
Minus: trochę niemrawy kelner, a w przypadku jego braku czas oczekiwania na dania może być nierówny.
Adres: ul. Lwowska 1 | mapa | FB | www
Polecam: na nowe doświadczenie. :)
Średnia ocena: 4 na 5.     Jedzenie – 5/5      Obsługa – 3.5/5       Wnętrze – 3.5/5          Ceny – 4/5

francuska restauracja w Krakowie
francuska restauracja w Krakow
francuska restauracja w Krakowie
francuska restauracja w Krakowie
francuska restauracja w Krakowie
francuska restauracja w Krakowie
francuska restauracja w Krakowie
francuska restauracja w Krakowie
francuska restauracja w Krakowie
francuska restauracja w Krakowie
francuska restauracja w Krakowie
francuska restauracja ostrygi w Krakowie
francuska restauracja ostrygi w Krakowie

8 stycznia 2018

10 najlepszych dań 2017 roku + podsumowanie


Przyszedł czas na jeden z Waszych ulubionych wpisów  podsumowanie roku i lista najlepszych dań z restauracji zrecenzowanych w Krakowie w 2017 roku.



Nowe restauracje


Od kilku lat co trzy miesiące przygotowuję listę Nowych Miejsc  w ciągu ostatniego roku poinformowałam Was o prawie 60 nowo otwartych restauracjach, food truckach, barach i ciekawych kawiarniach. Nie odwiedziłam jeszcze wszystkich (część nawet już nie istnieje), ale najbardziej cieszy mnie otwarcie Euskadi  wyjątkowej baskijskiej restauracyjki w Podgórzu. A Was? :)

Zestawienia


Co roku staram się też przygotować dla Was parę zestawień skupiających najlepsze adresy w mieście w danej kategorii lub na konkretną okazję. W 2017 roku napisałam o najlepszych cukierniach w Krakowie oraz o tym, gdzie zjecie najlepszy tatar w mieście. Lekko zaktualizowałam też listę najlepszych śniadań, a w najbliższym czasie mam zamiar odświeżyć listę najlepszych pizzerii w Krakowie. Wszystkie zestawienia znajdziecie tutaj.


Gdzie zjeść w Krakowie


Pamiętajcie też o cieszącej się największym zainteresowaniem zakładce “Gdzie zjeść w Krakowie”  staram się, aby była dla Was jak najbardziej przydatna, a więc znajdziecie tam aktualną listę polecanych przeze mnie restauracji na wiele różnych okazji i na każdą kieszeń. Swoim anglojęzycznym znajomym mieszkającym lub przyjeżdżającym do Krakowa możecie podesłać link do wersji angielskiej: “Where to eat in Kraków”, na pewno się przyda! :)


Degustacje


Niezwykle rzadko przyjmuję zaproszenia na degustacje, ale jeśli już się na nie wybieram, i jeśli uważam, że są na tyle interesujące, że warto o nich Wam napisać, wtedy relacja z takiego wydarzenia (nie recenzja) pojawia się na blogu. W 2017 roku miałam okazję uczestniczyć na przykład w kolacji z gwiazdkowym szefem kuchni z Mediolanu  Felice Lo Basso  w restauracji Studio Qulinarne. Nowo otwarta restauracja Filipa 18 wystartowała z bardzo bogatą ofertą kolacji degustacyjnych  do tej pory wzięłam udział we dwóch: z pairingiem whisky i burbonu oraz z pairingiem Remy Martin i Metaxy. Znowu niekwestionowanym faworytem okazało się jednak wydarzenie w Hotelu SPA Dr Irena Eris w Krynicy Zdrój  kolacja z cyklu Tasty Stories uwiodła mnie niezwykłymi smakami, piękną aranżacją, fantastyczną atmosferą oraz ciekawymi spotkaniami z lokalnymi producentami.


Podróże


Czasem na blogu dzielę się też moimi wrażeniami z podróży: w ubiegłym roku napisałam między innymi o tym, co warto zjeść na Maderze. W czasie kilkutygodniowego pobytu w Portugalii odwiedziłam między innymi restaurację Pedro Lemos w Porto odznaczoną gwiazdką Michelin, w niedługim czasie planuję konkretne odświeżenie listy “Gdzie zjeść w Lizbonie”, a jeśli czas mi pozwoli, mam w planach przygotowanie też czegoś dla miłośników urokliwej Bragi. 

W maju, po bardzo udanej wizycie w stolicy Wielkopolski, przygotowałam dla Was artykuł “Gdzie zjeść w Poznaniu”. W końcu na blogu wylądowała też recenzja Le Chalet, mojej ulubionej włoskiej restauracji w Polsce (to tylko 2 godziny jazdy z Krakowa!). Innym wspaniałym miejscem na jednodniową kulinarną wycieczkę jest pop-upowy Resto Bar Ogień w Pogorzanach, który opisałam dla Was w sierpniu. W ubiegłym roku odwiedziłam też Wrocław, skąd opisałam, niestety nieco rozczarowującą, wizytę w portugalskiej restauracji Taszka.



Instagram


Jeśli macie konto na Instagramie, zachęcam do obserwowania @dania_kontra_ania, bo to tam dodaję treści znacznie częściej (i wcześniej!) niż na blogu czy Facebooku. Na Insta podejrzycie nie tylko mnóstwo zdjęć dań z krakowskich restauracji, ale też relacje z moich podróży. :) Poniżej moje najpopularniejsze instagramowe ujęcia w 2017 roku:



Recenzje


Teraz czas na najważniejsze. Przypominam, że w poniższym zestawieniu zawsze uwzględniam tylko dania z krakowskich recenzji z 2017 roku, nie znajdziecie tu więc potraw z degustacji czy eventów, na które byłam zaproszona, ani z recenzji czy opisów innych restauracji w Polsce i za granicą. Nie dziwcie się, że w tym zestawieniu ramię w ramię pojawia się street food i fine dining. Najbardziej liczy się tu doskonały smak, a także to, jak bardzo dane danie zapadło mi w pamięć. 

Oto najlepsze dania z krakowskich restauracji zrecenzowanych w 2017 roku (kolejność alfabetyczna według nazwy restauracji; nazwa restauracji kieruje do recenzji):

Andromeda Alfa  według mnie to nie tylko jedna z najlepszych hotelowych restauracji w mieście, ale też jedna z najlepszych w ogóle. Choć do deserów nigdy nie miałam tam szczęścia, niemal każde danie spod rąk szefa kuchni Tomasza Dziury to majstersztyk. Kto by pomyślał, że tak banalnie wyglądające danie z kurczakiem może pojawić się w tym zestawieniu? (Kurczak z pasternakiem, zieloną fasolką szparagową, malinami z foie gras i sosem porto).

Najlepsze restauracje w Krakowie 2017


Biała Róża  żebro świni złotnickiej z brukselką, plackiem ziemniaczanym i sosem miodowym pochodzi z ostatniej recenzji 2017 roku. Choć miałam wiele do zarzucenia obsłudze, doskonały smak i jakość produktów w Białej Róży nie podlega dyskusji. Szef kuchni: Łukasz Cichy.

Najlepsze restauracje w Krakowie 2017


Euskadi  w tej niewielkiej podgórskiej knajpce dania zachwycają prostotą i smakiem. Solomillo ibérico de bellota, czyli polędwica ze świni iberyjskiej karmionej żołędziami, w wersji raczej krwistej, odjęła mi mowę. Nie przesadziłam pisząc w recenzji, że to był jeden z najlepszych kawałków mięsa, jakie udało mi się zjeść w Polsce. Szef kuchni: Damian Surowiec.

Najlepsze restauracje w Krakowie 2017


Filipa 18  już w trakcie jedzenia tego deseru wiedziałam, że znajdzie się na tej liście. Mam wielki szacunek do restauracji, które potrafią zaserwować doskonałe autorskie słodkości. Nugat z pieczonymi orzechami i marynowaną w herbacie rooibos gruszką to gorzkie nuty perfekcyjnie wyważone słodyczą, gra tekstur i temperatur oraz niebiańsko łączący całość olej z pestek dyni. Szef kuchni: Marcin Sołtys. 

Najlepsze restauracje w Krakowie 2017


Gruba Buła  ten lokal odwiedziłam w ubiegłym roku dwa razy – przed napisaniem recenzji i niedawno, w grudniu. Po obu wizytach uznałam, że Gruba Buła serwuje najlepsze burgery w Krakowie. Wiem, że zdjęcie nie robi wrażenia, ale musicie mi uwierzyć na słowo, że te burgery są po prostu doskonałe w swojej prostocie.

Najlepsze restauracje w Krakowie 2017


Ka Udon Bar  zaraz po Euskadi to chyba najlepsze otwarcie 2017 roku. Ten wegetariański bulion niemal od pierwszego dnia otwarcia zaskarbił sobie sympatię wielu wegetarian, mięsożerców i moją. Polecam też mistrzowskie warzywa w tempurze. Mniam!

Najlepsze restauracje w Krakowie 2017



Mazaya Falafel  mały lokal przy Rondzie Grzegórzeckim (od niedawna Mazaya jest też na Starowiślnej) i perfekcyjny, aksamitny i uzależniający hummus z doskonale chrupiącymi falafelami, marynowaną rzepą, ogórkami kiszonymi, pomidorem i rozpływającą się w ustach pitą. Kawałek szczęścia za jedyne 12 zł. 

Najlepsze restauracje w Krakowie 2017


Nota Resto  przyznam, że nie wiedziałam, czy umieścić tu tatar na ciepło, który wpisałam na listę najlepszych tatarów w Krakowie, czy te kapitalne pierogi z kaczką, kasztanami i sosem na bazie jabłek i majeranku, zwieńczone chrupiącym boczkiem. Ostatecznie moja miłość do dobrych pierogów wzięła górę. Szef kuchni: Tomasz Leśniak.

Najlepsze restauracje w Krakowie 2017



Tbilisuri  kolejne wspaniałe otwarcie w 2017 roku, bywam tam często, bo to taka moja knajpa-pewniak. Każde danie jest tam świetne, ale chaczapuri najbardziej zasługuje na pojawienie się w tym zestawieniu, bo jest lepsze niż jakiekolwiek, które jadłam w Gruzji. Szef kuchni: Zviad Omiadze.

Najlepsze restauracje w Krakowie 2017



The Dog Food Truck  nie wiem, co jest w tych hot dogach, ale mimo że nigdy nie uważałam się za fankę tego street foodu, coś przyciąga mnie do tego food trucka. Znowu mam problem z wyborem tylko jednej kompozycji smaków, ale gdybym musiała, to pewnie wskazałabym w pierwszej kolejności Mac & Cheese. Zachwycił mnie też sezonowy, z gęsią!

Najlepsze restauracje w Krakowie 2017





Ubiegłoroczną dziesiątkę możecie zobaczyć tutaj: 10 najlepszych dań 2016 roku.

Na koniec pozostaje mi życzyć Wam wszystkiego najsmaczniejszego w 2018 roku i zapytać, co najlepszego Wy jedliście w Krakowie w ubiegłym roku? :)


*

2 stycznia 2018

Nowe restauracje w Krakowie: październik-grudzień 2017


W ostatnim podsumowaniu nowych krakowskich restauracji 2017 roku znajdziecie tradycyjnie kilka włoskich opcji, a także bar specjalizujący się w ramenie, francuską restaurację prowadzoną przez chińskiego szefa kuchni oraz kolejne miejsce stworzone z myślą o rodzinach z dziećmi. Dla siebie znajdą też coś miłośnicy zarówno słodkości, jak i zdrowego i ekologicznego jedzenia oraz fani ryb i wołowiny. Dowiecie się również, jakie miejsce powstało w miejscu dawnej restauracji Industrial na Zabłociu. 



Kolejność na liście mniej więcej według daty otwarcia. Wszystkie zdjęcia użyte w tym zestawieniu (z wyjątkiem zdjęcia wnętrza Orzo) zostały udostępnione przez restauracje. 

La Carbonara  rodzinna włoska restauracja i pizzeria specjalizująca się w potrawach kuchni rzymskiej. W karcie znajdziecie przystawki, zupy, makarony, dania główne oraz desery, na przykład: krem z włoskiej fasoli fagioli borlotti (18 zł), pasta z miecznikiem (37 zł), saltimbocca a la romana (40 zł), smażone kalmary (38 zł), stek z tuńczyka (80 zł), tiramisu (14 zł). W sezonie letnim dla gości dostępne są także patio i ogródek. 
---
ul. Królowej Jadwigi 184 | tel. 664 936 100 | FB

La Carbonara Krakow


Bubble Waffle  niewielki lokal na Kazimierzu specjalizujący się w słodkościach, a w szczególności w bąbelkowych gofrach na słono i na słodko oraz gorącej czekoladzie w stylu amerykańskim. Zwykła czekolada kosztuje 10 zł, a "wypasiona", czyli z donutem, batonikiem, posypką itp.  18 zł. Waffle na słono  16 zł, waffle bez lodów  14 zł, z naturalnymi lodami własnej produkcji  16 zł.
---
ul. Józefa 0 | tel. 534 141 111 | FB

Bubble Waffle Krakow


Bistro GotuJEMY  serwuje dania ze składników wyłącznie prosto od rolnika, bazując na ekologicznych, certyfikowanych produktach z Targu Pietruszkowego. Menu zmienia się co miesiąc; jest budowane w oparciu o lokalność, ekologię i sezonowość. Przykładowe dania: ekologiczny tatar z koźliny (29 zł), pierożki Babci Władzi z suską sechlońską, cynamonem, rumem i orzechami (23 zł), faszerowana dynia od JEdynie (26 zł), pstrąg z Doliny Karpia (31 zł). Bistro GotuJemy w tygodniu od 12:00 do 15:00 serwuje też ekologiczne lunche za 23 zł (wersja mięsna) lub 21 zł (wegetariańska). Jednym z kucharzy w Bistro GotuJemy jest Oleksiej Zakomornyj (wcześniej związany z restauracją Zdybanka), którego specjalnością jest domowej roboty kwas chlebowy i kwas miodowy według oryginalnej wschodniej receptury.
---
ul. Limanowskiego 16 | tel. 792 484 880 | FB | www

Bistro Gotujemy Krakow


Olive Tree  nowy niewielki lokal przy ulicy Starowiślnej; w menu znajdziecie przystawki, makarony (w tym bezglutenowe), neapolitańską pizzę, dania główne, a także trzy oferty lunchowe do wyboru (19-26 zł). Przykładowe ceny: penne al forno z kurczakiem, sosem grzybowym, bekonem, zapiekane z mozzarellą (23 zł), pieczona karkówka z winie, oliwie, czosnku i tymianku (24 zł), krewetki tygrysie w sosie ze świeżych pomidorów, czosnku i chilli (22 zł), pizza z tuńczykiem, cebulą, oliwkami i kaparami (20 zł).
---
ul. Starowiślna 18 | tel. 12 346 17 39 | FB

Tutti Santi  nowa pizzeria otwarta w budynku historycznym należącym do Parku Handlowego Zakopianka. Współzałożycielem sieci Tutti Santi jest Valerio Valle  Wicemistrz Świata, Mistrz Europy i Mistrz Włoch w pizzy klasycznej. Do produkcji pizzy wykorzystywane są oryginalne włoskie produkty, takie jak mąka 5 Stagioni, sos z pomidorów pelati czy Mozzarella di Bufala D.O.P. Pizze kosztują od 18,95 zł do 31,95 zł. W karcie są także sałatki, lasagne, desery oraz pizza wegańska.
---
ul. Zakopiańska 62 | tel. 600 171 704 | FB

Tutti Santi pizzeria Krakow


Tomasza 20 Resto Bar  znajdziecie tu zupy, burgery, pizze, sałatki, makarony i inne dania główne. Przykładowe ceny: kotlet cielęcy w sosie kurkowym z risotto (29 zł), mule w białym winie (28 zł), pizza parma (26 zł), krem z buraków z chrzanem (10 zł), carpaccio z ananasa (16 zł). Tomasza 20 od godz. 9:00 serwuje także śniadania w cenie 12-14 zł, w tygodniu lunch za 19 zł (w godzinach od 12:00 do 17:00), a wieczorami zaprasza na koktajle.
---
ul. św. Tomasza 20 | tel. 535 347 960 | FB

Tomasza 20 Krakow


Cucina Aperta  włoska restauracja w C.H. Serenada. Przed otwarciem jej personel został przeszkolony we Włoszech przez szefa kuchni Nico Atrignę. W menu znajdziecie przystawki, sałaty, zupy, pizze (w tym bezglutenowa), pierwsze i drugie dania, desery oraz menu dla dzieci. Przykładowe pozycje z karty: zupa z selera z salsą z orzechów laskowych (12 zł), gnocchi z pomidorami i świeżą bazylią (22 zł), polenta z sosem bolońskim (22 zł), policzek wołowy z ziemniakami, szałwią i rozmarynem (34 zł). Restauracja serwuje także śniadania w cenie 15 zł oraz lunche za 29 zł. 
---
ul. Aleja Generała Tadeusza Bora-Komorowskiego 41 | tel. 12 348 00 72 | FB | www

Cucina Aperta Krakow


Ramen People  maleńki, mieszczący zaledwie 8 krzeseł bar z ramenem. W menu znajdziecie 4 rameny (w tym zawsze przynajmniej jeden ramen wegański), wybór domowych azjatyckich kiszonek oraz zielone herbaty. Przykładowe ceny: Tonkotsu Ramen (długo gotowany bulion wieprzowy z plastrami boczku i jajkiem)  32 zł, Inari tofu Ramen (wegański bulion warzywny z dodatkiem glonów kombu, podawany z tofu i grzybami shiitake)  28 zł, kiszonki  od 5 do 12 zł. Moją recenzję Ramen People przeczytacie tutaj.
---
ul. Dajwór 19 | tel. 882 020 402 | FB

Ramen People Krakow


Chez Nicholas  francuska restauracja z chińskim szefem kuchni. Nicholas LU, po ukończeniu paryskiej szkoły gastronomicznej Ferrandi, gotowaniu w gwiazdkowych restauracjach i łącznie dziesięciu latach spędzonych we Francji, postanowił otworzyć restaurację w Krakowie. Twierdzi, że w Krakowie wyróżnia go to, że codziennie rano robi zakupy na targu i nie ma w kuchni zamrażarki. Sezonowe menu zmienia się co dwa tygodnie, ostatnio można było w nim znaleźć na przykład: krem du barry (kalafiorowy)  15 zł, francuską jajecznicę z krewetkami tygrysimi z Francji  25 zł, pieczoną pierś z kaczki z miodowym sosem mięsnym (49 zł), tartę cytrynowa (12 zł). Menu degustacyjne (5 dań) kosztuje 68 zł, zestawy lunchowe w tygodniu są w cenie 35 zł.
---
ul. Lwowska 1 | tel. 578 597 851 |  FB | www

Green Caffè Nero  ta otwarta w pobliżu Dworca Głównego i Politechniki Krakowskiej kawiarnia to już drugi w Krakowie lokal Green Caffè Nero. Oferuje świeżo parzoną kawę (w tym m.in. espresso, cappuccino, latte, flat white czy cortado), przeróżne herbaty i wyciskane soki, a także jedzenie przygotowywane codziennie z regionalnych produktów według przepisów szefa kuchni Wojciecha Klimczaka. Jest coś na słono i na słodko – duży wybór bagietek na zakwasie Levain, sezonowe quiche na ciepło, owsianka oraz domowe ciasta i tarty.
---
ul. Szlak 77 | FB | www

Green Caffe Nero Krakow




ORZO  powstało na Zabłociu w ogromnej przestrzeni po dawnej restauracji Industrial. Kartę przygotował Tadeusz  Muller, a znajdziecie w niej między innymi carbonarę serwowaną w słoiczku wraz z włoskim guanciale, parmezanem, śmietaną i żółtkiem (29,90 zł), Mamas Chicken Piri Piri (27,90 zł), czyli kurczaka sous vide z papryczką piri piri, czy Porchettę Black Label (32,90 zł) – boczek zapiekany z serem taleggio, sosem z włoskim wermutem i konfiturą bekonową na bazie espresso. ORZO serwuje także śniadania i lunche. Szef kuchni: Karol Dąbrowski. Więcej zdjęć wnętrza i kilka słów o ORZO znajdziecie w moim artykule tutaj.
---
ul. Lipowa 4a| tel. 12 257 10 42 | FB | www

Orzo Krakow


Wesołe Gary  duża restauracja z polsko-włoskim menu przyjazna rodzinom z dziećmi; posiada 4 sale na ok. 120 miejsc, obszerny kącik zabaw oraz salę dziecięcą z osobnym pokojem dla matki z dzieckiem. W menu przykładowo: cannelloni z cukinii z puree marchwiowym (17 zł), sałatka z pieczoną dynią i orzechami włoskimi (18 zł), toskańska zupa fasolowa (12 zł), policzki wołowe w sosie własnym z gnocchi (28 zł), filet z kurczaka z gruszkami i oscypkiem, gratin ziemniaczanym i sosem z pietruszki i orzechów włoskich (34 zł), tagliatelle arrabbiata (26 zł). W czwartki i piątki dostępne są mule (28 zł). Jest także osobne menu dziecięce.
---
ul. Urbanowicza 10a | tel. 794 798 122 | FB | www

Wesole Gary Krakow


Vistula Port  restauracja specjalizująca się w rybach i wołowinie; w menu przystawki, sałatki, zupy, dania główne i desery. Przykładowo w menu: macerowany łosoś w cytrusach z dymem olchowym, musem z zielonego groszku i pudrem tymiankowym (29 zł), zupa z migdałami, szyjkami rakowymi i chrupiącymi warzywami (21 zł), bavette wołowa z sosem pieczeniowo-wiśniowym, puree z palonej pietruszki i szpinakiem zasmażanym z orzechami (57 zł), miętus smażony na maśle rakowym z kawiorem z czarnej porzeczki, zapiekanką dyniową na kruchym cieście z kiszoną rzodkiewką (47 zł), racuchy z duszonymi śliwkami w żurawinówce, lodami piernikowymi i pianką z białego wina (17 zł).
---
ul. Na Zakolu Wisły 12b | tel. 519 076 757 | FB

Vistula Port Krakow


Moo Moo Steak & Wine  to druga lokalizacja Moo Moo (pierwsza od kilku lat działa przy ul. św. Krzyża), została otwarta w połowie grudnia w miejscu dawnej restauracji Aperitif na ul. Siennej. Menu różni się od karty pierwszego Moo Moo przystawkami, daniami głównymi, deserami, dodatkami do steków oraz sosami; sposoby cięcia mięsa pozostały bez zmian. Oprócz steków i burgerów (lekko zmodyfikowanych) zjecie tam przykładowo: grasicę z purée grzybowym, miodem, brioszką i grana padano (30 zł), ozór cielęcy z beszamelem chrznowym i rukolą (31 zł), długo pieczone żebro wołowe z purée z kiszonej kapusty i sosem z pieczonego czosnku (50 zł) czy rozmarynową panna cottę (18 zł). Szef kuchni: Marek Waligórski (wcześniej pracował w restauracji Studio Qulinarne, Industrial, Twój Kucharz). 
---
ul. Sienna 9 | tel. 12 422 20 53 | FB | www

Moo Moo Krakow


Byliście już w którymś z tych miejsc? Dajcie znać w komentarzach, jak było! :)
Zajrzyjcie też do poprzednich otwarć w Krakowie TUTAJ.

O nowych miejscach często informuję także na Facebooku. Aby nie przegapić ciekawych informacji, zachęcam do wybrania następujących ustawień przy moim fan page'u (w przeciwnym razie Facebook nie pokaże Wam wszystkich moich publikacji):





*